Francuzi mają na oku radiofarmaceutyki

AT
opublikowano: 13-06-2012, 00:00

Koncern AAA chce produkować w uniwersyteckiej fabryce. Nie tylko on.

Polski rynek radiofarmaceutyków, wykorzystywanych do wczesnego wykrywania nowotworów, przyciąga kolejnych zagranicznych graczy. Z informacji „Pulsu Biznesu” wynika, że interesuje się nim francuski koncern Advanced Accelerator Applications (AAA), specjalizujący się w radiofarmacji.

— Spółka prowadzi wstępne rozmowy z przedstawicielami Uniwersytetu Warszawskiego, który w połowie maja otworzył zakład produkcji radiofarmaceutyków — mówi rozmówca z branży, chcący zachować anonimowość.

Na taki sam pomysł wpadli też jego konkurenci. — Rozmawiamy z kilkoma firmami działającymi na rynku radiofarmaceutyków. Negocjacje są na wstępnym etapie — zastrzega Jarosław Choiński, zastępca dyrektora Środowiskowego Laboratorium Ciężkich Jonów (ŚLCJ), czyli placówki UW.

Uczelnia rozważa kilka możliwości współpracy z biznesem. W grę wchodzi m.in. dzierżawa oraz joint venture. Decyzje dotyczące tego, kto i w jaki sposób będzie kooperował z UW, mają zapaść w ciągu kilku miesięcy. W zależności od wybranej opcji produkcja ruszy najwcześniej za pół roku, najpóźniej za dwa lata. Czy na liście zainteresowanych są Francuzi?

— Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Spółkę AAA znam i rzeczywiście słyszałem, że jest zainteresowana polskim rynkiem — twierdzi Jarosław Choiński. Współpraca Francuzów z placówką UW mogłaby napsuć krwi producentom radiofarmaceutyków. Na rynek wejdą w najbliższym czasie warszawski Synektik oraz krakowski Voxel. Budowę fabryki rozpoczął kilka tygodni temu niemiecki Eckert & Ziegler, a przymierza się do niej turecki Monrol z grupy Eczecibasi. Wszystkie inwestycje, oprócz Voxela, są zlokalizowane w Warszawie bądź jej okolicach. Przedsiębiorcy będą więc często wchodzić sobie w paradę, bo radiofarmaceutyki z powodu krótkiego okresu połowicznego rozpadu najbardziej opłaca się dostarczać do miejsc blisko zlokalizowanych od zakładu. Czy obawiają się kolejnego inwestora?

— Dzisiaj jeszcze za wcześnie to oceniać — uważa Dariusz Korecki, wiceprezes Synektika.

Zdaniem ekspertów, francuski koncern może namieszać nad Wisłą. Prowadzi ekspansywną politykę — w ostatnich latach sporo przejmował — m.in. w Niemczech, Portugalii oraz Hiszpanii. W skład grupy AAA wchodzi 12 zakładów produkcji radiofarmaceutyków i laboratorium badawczo-rozwojowe.

Współpraca Francuzów z placówką UW mogłaby napsuć krwi producentom radiofarmaceutyków.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AT

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu