Francuzi utrzymają dynamikę inwestowania w Polsce

Hanna Branecka
10-09-2003, 00:00

W wykazie obejmującym firmy, które zainwestowały w naszym kraju co najmniej 1 mln USD, znajduje się 979 podmiotów z 35 krajów. Aż 93 z nich to firmy francuskie. Ogółem, przedsiębiorstwa z tego kraju zainwestowały dotychczas w Polsce 12,17 mld USD, a ich plany inwestycyjne w końcu 2002 r. szacowane były na 2,26 mld USD. Francuzi dokonali prawie 20 proc. wszystkich inwestycji zrealizowanych w naszym kraju i zajęli pierwsze miejsce na liście inwestorów zagranicznych, wyprzedziwszy Amerykanów (14 proc.), Niemców (13 proc.), Holendrów (10 proc.) oraz Brytyjczyków (7 proc.).

Pratycznie nie ma już dużej firmy francuskiej, która nie byłaby obecna na polskim rynku. Struktura francuskich inwestycji jest bardzo różnorodna i, wbrew potocznym opiniom, nie jest skoncentrowana jedynie wokół sektora dystrybucji.

Philippe Etorre, dyrektor firmy farmaceutycznej Servier Polska (filii francuskiej Grupy Badawczej Servier), podkreśla, że rynek polski jest dla jego firmy bardzo ważny.

— Naszą działalność rozpoczęliśmy w 1992 r., inwestując w badania nad nowymi lekami, lokalną produkcję i dystrybucję leków oraz w informację naukową i programy edukacyjne dla pacjentów. Dziś możemy powiedzieć, że nasze zamierzenia, mimo zmieniających się w Polsce uwarunkowań prawno-administracyjnych, zostały zrealizowane pomyślnie — mówi.

Servier zamierza realizować kolejne plany inwestycyjne.

— Zatrudnienie w naszej firmie na przestrzeni jedenastu lat wzrosło z kilkunastu osób w 1992 r. do ponad 500 pracowników w roku 2003. W 1997 r. roku nabyliśmy większościowy pakiet akcji polskiego Przedsiębiorstwa Farmaceutycznego Anpharm w Warszawie, gdzie wytwarzamy obecnie 80 proc. leków Servier przeznaczonych na rynek polski. W ubiegłym roku utworzyliśmy Instytut Naukowo-Badawczy Servier Polska. W ciągu najbliższych trzech lat zamierzamy zainwestować 200 mln zł w dalszy rozwój Anpharm, budowę siedziby Servier Polska oraz w działalność Instytutu Naukowo- -Badawczego Servier Polska — zapowiada Philippe Etorre.

W Polsce chce dalej inwestować największy do tej pory francuski inwestor — France Telecom.

— Zaczęliśmy w 1991 r. Wtedy nikt nie wiedział jeszcze, czy Polska stanie się członkiem NATO i czy wejdzie do Unii Europejskiej. Jednak już wtedy France Telecom uważał Polskę za jeden z najważniejszych rynków w tej części świata. Momentem przełomowym dla naszej działalności był 2002 r., kiedy FT nabył 47,5 proc. udziałów Telekomunikacji Polskiej, stając się strategicznym inwestorem firmy. Obecnie naszą ambicją jest, aby TP SA stała się najlepszą firmą usługową w Polsce. Dlatego też planujemy długofalowe inwestycje w rozwój rynku telekomunikacyjnego. Chcemy ulepszyć systemy informatyczne, które pozwolą świadczyć nowe usługi, udoskonalić sieć sprzedaży, a także inwestować w rozwój naszych pracowników — mówi Bertrand Le Guern, wiceprezes Telekomunikacji Polskiej.

Inwestycje w naszym kraju planują także najwięksi gracze na rynku tytoniowym. Duże plany ma Grupa Altadis, obecnie jeden z liderów na europejskim rynku tytoniowym i numer jeden światowego rynku cygar.

— Łączna wartość inwestycji grupy Altadis, dokonanych od 1995 r., w spółkę Altadis Polska przekroczyła 160 mln EUR. Pod koniec 2002 r. jej udziały w rynku papierosowym wynosiły 12,85 proc. — mówi Jacek Bogudziński, dyrektor ds. korporacyjnych w Altadis.

O rozwoju myślą również pracodawcy z branży tzw. dużej dystrybucji. Planują inwestycje i zatrudnianie nowych pracowników.

— W każdym nowo otwieranym sklepie powstają miejsca pracy. Obecnie firma zatrudnia 8,5 tys. pracowników. W 2003 r. planujemy otwarcie sklepów we Wrocławiu i Wałbrzychu. Auchan zatrudnia w Polsce przede wszystkim polską kadrę na kierowniczych stanowiskach. Na 15 dyrektorów sklepów Auchan w Polsce — 10 to Polacy — mówi Philippe Garcia, dyrektor ds. personalnych Auchan Polska.

— Rynek polski jest atrakcyjny ze względu na wielkość oraz perspektywę wzrostu poziomu zamożności obywateli po akcesji do UE. Polskie filie przedsiębiorstw francuskich bardzo szybko stają się rentowne. Naszym atutem jest także korzystne położenie geograficzne. Już w tej chwili wiele firm francuskich produkuje swoje towary w Polsce i eksportuje np. na Ukrainę — mówi Sebastiam Mikosz, wiceprezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ).

Współpraca z podmiotami francuskimi przynosi wiele korzyści polskim firmom.

— Duże supermarkety przyciągnęły do Polski mniejsze francuskie spółki. Te, głównie na zasadzie joint venture, współpracują z polskimi poddostawcami. Sprawia to, że polscy przedsiębiorcy mogą już eksportować swoje wyroby do supermarketów we Francji — podkreśla Sebastian Mikosz.

Przystąpienie Polski do UE powinno wiele zmienić w polsko- -francuskich stosunkach gospodarczych.

— Wielu inwestorów wstrzymywało się z decyzjami do polskiego referendum akcesyjnego. Teraz inwestorzy z pewnością uruchamiają już pieniądze przeznaczone na inwestycje w naszym kraju — twierdzi Sebastian Mikosz.

Z optymizmem w przyszłość patrzy Philippe Etorre.

— Od 1992 r. nasze działania i inwestycje w Polsce były prowadzone zgodnie ze standardami europejskimi. Dziś, w przededniu wejścia Polski do Unii, nasza sytuacja jest stabilna i dostosowana do nowego prawa farmaceutycznego, zgodnego z wymogami UE. Mimo trudnej sytuacji w ochronie zdrowia w Polsce staramy się dalej inwestować i rozwijać nasze struktury — sumuje Philippe Etorre.

Nieco bardziej sceptyczny jest Jacek Bogudziński.

— Nasza spółka z nadzieją patrzy w przyszłość. Mamy jednak świadomość zagrożeń związanych z funkcjonowaniem polskiego rynku papierosów. Dużym problemem jest przemyt, którego wielkość zbliża się do 20 proc. legalnej konsumpcji. Kluczowe znaczenie dla dalszego funkcjonowania firmy ma również model, według którego będą realizowane podwyżki akcyzy na papierosy. Do końca 2008 r. wzrośnie ona 2,5 razy. Kontynuowanie obecnej polityki akcyzowej będzie rodzić negatywne skutki nie tylko dla producentów papierosów, budżetu państwa, plantatorów tytoniu, ale także konsumentów — podkreśla.

Okiem eksperta

Inwestorzy francuscy relatywnie późno odkryli możliwości polskiej gospodarki. Jednak od 1998 r. w znacznej mierze nadrobili zaległości. Uwagę wszystkich przyciągają przede wszystkim duże transakcje, takie jak na przykład wejście France Telecom do polskiego sektora telekomunikacyjnego. Lecz poza nimi dokonuje się dużo mniejszych inwestycji, które jednak sumują się do całkiem pokaźnych wartości. Dowodzi to, że inwestycyjne relacje polsko-francuskie są o wiele lepsze niż to może wynikać z samych dużych kontraktów. Jako członek UE, Polska stanie się dla inwestorów z państw unijnych bardziej przyjazna. Jednocześnie zachowany zostanie niższy koszt siły roboczej w porównaniu z większością państw unijnych. Można więc oczekiwać, że napływ inwestycji z państw unijnych — w tym z Francji — wyraźnie się zwiększy.

Marcin Mróz analityk Societe Generale

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Hanna Branecka

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Francuzi utrzymają dynamikę inwestowania w Polsce