Franczyza zapewnia tradycyjny kontakt z klientem, a on właśnie tego oczekuje

MBE
opublikowano: 26-06-2009, 00:00

Franczyza jest formą dystrybucji, po którą często sięgają firmy z sektora finansowego, w tym leasingowe.

Franczyza jest formą dystrybucji, po którą często sięgają firmy z sektora finansowego, w tym leasingowe.

Raiffeisen-Leasing proponuje swoim partnerom bezpłatny program "RL-aktywny". W jego ramach partnerzy mogą działać od marką Raiffeisena, uzyskują dostęp do jego systemów informatycznych. A mogą też liczyć na laptopy czy skanery.

— Ta branża działa w oparciu o kilka struktur. Jedną z nich jest współpraca z pośrednikami leasingowymi — mówi Andrzej Sugajski, dyrektor Związku Przedsiębiorstw Leasingowych.

Z kolei dla banków franczyza to alternatywa w zewnętrznych kanałach dystrybucji.

Bliżej do klienta

— Dużej części banków z sektora consumer finance zależy na zwiększeniu sieci dystrybucji. Franczyza ułatwia dotarcie do ostatecznego konsumenta i tę zaletę dostrzegają także doradcy finansowi i pośrednicy. Klienci chcą teraz coraz częściej korzystać ze specjalistycznych usług, zależy im na kontakcie tradycyjnym, a taki zapewnia placówka franczyzowa — mówi Andrzej Roter, dyrektor Konfederacji Przedsiębiorstw Finansowych (KPF).

W sektorze finansowym dotarcie do klienta jest kluczowe. Jacek Piątkowski, menedżer sprzedaży z Getin Banku, podkreśla, że dzięki partnerom franczyzowym firma ma szansę przedstawić swoją ofertę tym klientom, którzy dotąd mieli utrudniony dostęp do jej produktów.

— W ten sposób realizujemy wzrosty sprzedaży. Oczywiście, korzyści z franczyzy odnosi nie tylko bank, ale też franczyzobiorcy. Najlepszy dowód, że ta działalność jest dla nich opłacalna, to fakt, iż wielu naszych partnerów prowadzi już po kilka placówek — mówi Jacek Piątkowski.

Getin Bank ma prawie 200 oddziałów partnerskich. Jacek Piątkowski zwraca uwagę, że walka o klienta toczy się obecnie poza centrami dużych miast. To tam coraz więcej instytucji otwiera oddziały.

— Uruchamiamy placówki w mniejszych miastach i na obrzeżach dużych miast. Tam jest nadal olbrzymia nisza rynkowa do zagospodarowania. Chcemy docierać do nowych grup klientów, którzy dotąd mieli ograniczony dostęp do bankowości. A klienci są coraz bardziej wymagający i to nie tylko ci wielkomiejscy. Dla coraz większej liczby Polaków ma znaczenie, czy korzystają z usług finansowych na jasnych i korzystnych zasadach, pod znaną i pewną marką — uważa specjalista z Getin Banku.

Kryzys nie straszny

Sytuacja na rynku nie sprzyja inwestowaniu w nowe przedsięwzięcia. Andrzej Roter zwraca uwagę, że każda instytucja myśli teraz o ograniczaniu kosztów, czego konsekwencją może być zmniejszanie sieci dystrybucji.

— Są dwa podejścia — jeżeli instytucje z dużą siecią oddziałów własnych i franczyzowych, które nie mają dostępu do źródeł finansowania akcji kredytowych, będą musiały ciąć koszty, to w pierwszej kolejności będą likwidowały franczyzy. Natomiast instytucje, które mają dostęp do źródeł finansowania kredytów, nadal będą otwierały oddziały franczyzowe — twierdzi Andrzej Roter.

Dodaje, że bardziej opłaca się zrezygnować z pośredników finansowych niż z franczyzobiorców. Bo koszty likwidacji umowy z franczyzobiorcą są duże, a z pośrednikiem — praktycznie żadne.

Jacek Piątkowski nie zauważa wpływu kryzysu na rozwój sieci partnerskiej Getin Banku.

— Nasze tempo rozwoju jest dużo szybsze niż przed kryzysem. Niektórzy nasi kontrahenci z niepokojem patrzyli w przyszłość, ale widząc poczynania konkurencji, jestem pewien, że wyszliśmy z najgorszego okresu wzmocnieni — ocenia Jacek Piątkowski.

Z niekorzystną sytuacją gospodarczą radzi sobie też firma Fiolet, oferująca produkty i usługi banków i towarzystw ubezpieczeniowych. Współpracuje z partnerami na zasadzie dwustronnej umowy.

— Nie jest to typowa franczyza, ale raczej jej odmiana. Takie umowy nawiązujemy od początku działalności firmy — informuje Jacek Kaczmarek z Fioletu.

Ten model współpracy pozwala instytucjom finansowym na stworzenie szerokiej sieci bez konieczności utrzymywania i administrowania punktami sprzedaży. Franczyzodawcom umożliwia rozwijanie marki i ograniczanie kosztów, a franczyzobiorcom — działanie w sektorze finansowym.

Andrzej Filipek z Raiffeisen-Leasing Polska uważa, że kryzys sprzyja rozwojowi franczyzy w wielu branżach. Nie powoduje wzrostu kosztów stałych, co jest ogromną zaletą dla franczyzodawców, a franczyzobiorcom umożliwia prowadzenie stabilnego biznesu w trudnych czasach.

— Firmy pośredniczące w usługach finansowych, dostawcy sprzętu, dilerzy samochodowi są coraz bardziej zainteresowani współpracą i z pewnością ten rodzaj partnerstwa będziemy dalej rozwijać — zapewnia Andrzej Filipek.

— Powszechnie mówi się o kryzysie w branży. Oczywiście, wpływa on na działalność naszych placówek franczyzowych ze względu na ograniczenie podaży kredytów, ale bogata oferta produktowa zapewnia nam i naszym partnerom stabilną sytuację — przekonuje natomiast Jacek Kaczmarek.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MBE

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Franczyza zapewnia tradycyjny kontakt z klientem, a on właśnie tego oczekuje