Frank jest coraz tańszy

Marcin R. Kiepas analityk Waluteo
opublikowano: 25-10-2017, 22:00

Notowania szwajcarskiego franka spadły poniżej 3,62 zł i znalazły się najniżej od tzw. czarnego czwartku

Notowania szwajcarskiego franka spadły poniżej 3,62 zł i znalazły się najniżej od tzw. czarnego czwartku, czyli 15 stycznia 2015 r., gdy Narodowy Bank Szwajcarii (SNB) zrezygnował z obrony tej waluty przed umocnieniem, co wywołało momentalny skok jej notowań do 4,70 zł.

Przecena franka do złotego jest związana z notowaniami pary EUR/CHF. Kurs urósł do 1,1690, w oczekiwaniu na wyniki dzisiejszego posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego (EBC). Rynek spodziewa się, że bank zakomunikuje zmniejszenie miesięcznych zakupów aktywów do poziomu 40 mld EUR, co miałoby nastąpić z początkiem stycznia 2018 r. Oznacza to, stosując pewne uproszczenia myślowe, że bank będzie drukował mniej pieniędzy, co obecnie wspiera notowania euro do franka, pośrednio spychając w dół notowania CHF/PLN.

Proces ten wspierają też lepsze dane makroekonomiczne i wyższa inflacja w strefie euro niż w Szwajcarii, co oznacza, że w przyszłości EBC wcześniej zdecyduje się podnieść stopy procentowe niż SNB. Ponadto utrzymujące się dobre nastroje na rynkach globalnych również nie zachęcają do kupna franka, gdyż inwestorzy nie potrzebują bezpiecznych inwestycji, bo szukają tych bardziej ryzykownych, ale przynoszących wyższą stopę zwrotu.

Spadek CHF/PLN poniżej 3,62 zł nie musi kończyć przeceny tej pary, która znajduje się w silnym trendzie spadkowym już od grudnia 2016 r. Od tego momentu frank potaniał aż o 62 grosze, w tym od końca września tego roku o 17 groszy. Rynek wprawdzie jest już wyprzedany, co w każdej chwili może zaowocować wzrostową korektą, ale jednocześnie brak jest poważnych przesłanek mogących sugerować zakończenie trendu spadkowego.

Z obecnych kursów CHF/PLN zadowoleni mogą być wszyscy spłacający kredyty mieszkaniowe denominowane w szwajcarskiej walucie. Wprawdzie jest ona jeszcze o 7 groszy droższa niż przed 15 stycznia 2015 r., ale równocześnie stopy procentowe w Szwajcarii są o 50 pkt. baz. niższe niż wtedy. © Ⓟ

Raty niższe, ale zadłużenie…

Z wyliczeń Expandera wynika, że w niektórych przypadkach rata kredytu we frankach spadła już poniżej tej dla kredytu w złotych. To jednak wciąż rzadkość. Częściej na korzyść frankowiczów wypada porównanie sumy zapłaconych dotychczas rat. Tak wyszło w trzech z pięciu przypadków, analizowanych przez firmę doradczą (kredyt na 300 tys. na 30 lat, brany między styczniem 2007 a marcem 2009 r. przy różnym kursie franka). W każdym z analizowanych przypadków kredyt we frankach ma jednak wyższe zadłużenie niż ten w złotych. Mimo wielu lat spłaty tylko dla kredytu z marca 2009 r. jest ono niższe niż początkowa kwota (300 tys.). Zadłużenie wynosi bowiem 280 tys. zł, podczas gdy dla kredytu w złotych do spłaty pozostało 257 tys. zł. [KZ]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin R. Kiepas analityk Waluteo

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Frank jest coraz tańszy