Frank już o grosz od 3 zł

opublikowano: 13-01-2011, 10:32

Kredytobiorcy oddychają z ulgą. Po raz pierwszy od listopada frank zbliżył się do 3 zł. Zapytaliśmy Wojciecha Białka z  CDM Pekao, co dalej.

Frank szwajcarski jest tradycyjnie najlepszą walutą na "ciężkie czasy". Zwykle okres kryzysu w gospodarce światowej wiąże się z umacnianiem się franka, który tradycyjnie gra w takich okresach rolę schronienia.

Obecny okres aprecjacji szwajcarskiej waluty rozpoczął się w październiku 2007 roku, a więc w chwili końca poprzedniej hossy na rynkach akcji i początku kryzysowej sekwencji (rozpoczętej kryzysem kredytów hipotecznych w USA, a kontynuowanej ciągle trwającym kryzysem strefy euro).

Przebieg tej już ponad 3-letniej fali spadkowej EUR/CHF jest łudząco podobny do poprzedniej dużej fali aprecjacji franka względem walut krajów Unii Europejskiej, która przetoczyła się 15 lat wcześniej, w latach 1992-1995. Wtedy ten okres siły szwajcarskiej waluty pokrył się w czasie z kryzysem tzw. saving loans w USA, kryzysem Europejskiego Systemu Walutowego i kryzysem meksykańskim. Jeśli ta analogia jest poprawna, to ustanowienia apogeum siły franka należy spodziewać się w ciągu najbliższych trzech miesięcy, a nieco ponad rok później kurs EUR/CHF powinien już odrobić połowę poniesionej od końca 2007 roku straty, czyli znaleźć się w okolicach poziomu dołka z października 2008 roku (około 1,44).

Wojciech Białek, główny analityk CDM Pekao

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane