Frank najsłabszy od roku

JAROSŁAW SADOWSKI, główny analityk Expander Advisors, red. AGO
17-07-2017, 22:00

Od grudnia 2016 r. kurs franka w Polsce zauważalnie spadał. Było to jednak spowodowane przede wszystkim umacnianiem się złotego w stosunku do euro. Frankowiczom pomaga również inny czynnik — osłabianie się franka do euro. Kurs EUR/CHF właśnie przekroczył 1,1. Oznacza to, że frank jest najsłabszy w odniesieniu do euro od ponad roku.

Kurs franka w Polsce zależy od dwóch czynników — relacji złotego do euro i euro do franka.

Spadki, jakie obserwowaliśmy od grudnia 2016 r., wynikały przede wszystkim z tej pierwszej zależności. Pozytywny wpływ drugiego czynnika obserwujemy od kwietnia 2017 r., kiedy kurs EUR/CHF zaczął rosnąć z około 1,06 do 1,1. Obecnie jest najwyższy od czerwca 2016 r. Z drugiej jednak strony wciąż daleko jeszcze do poziomów, które obserwowaliśmy przed tzw. czarnym czwartkiem, czyli przed 15 stycznia 2015 r. Do tego dnia szwajcarski bank narodowy pilnował, by kurs nie spadł poniżej 1,2.

Nie można jednak wykluczyć, że frank dalej będzie słabł, a kurs stopniowo zbliżał do 1,2.

Przypomnijmy, że jego umocnienie często było argumentowane tym, że jest on tzw. bezpieczną przystanią, tymczasem w ostatnim czasie zmniejszają się różnego rodzaju obawy i zagrożenia. Taka przystań wydaje się więc mniej przydatna i pieniądze mogą z niej wypływać i osłabiać szwajcarską walutę. Gdyby kurs powrócił do poziomu 1,2, to frank w Polsce kosztowałby około 3,50 zł. W takiej sytuacji rata kredytu we frankach na 300 tys. zł na 30 lat spadłaby z obecnych 1921 zł do 1746 zł.

Niestety nie można wykluczyć, że nagle pojawią się jakieś nowe czynniki ryzyka i frank znowu zyska popularność. W dłuższym okresie zagrożeniem dla frankowiczów są również podwyżki stóp procentowych. W ostatnich latach były obniżane i działały na korzyść kredytobiorców frankowych. Mimo że obecny kurs franka w Polsce (około 3,85 zł) jest znacznie wyższy niż przed czarnym czwartkiem (3,40 zł-3,50 zł), to różnica w wysokości raty nie jest aż tak odczuwalna. W 2014 r. rata naszego przykładowego kredytu wynosiła średnio około 1872 zł. Obecnie jest to około 1921 zł, czyli tylko o 49 zł więcej. Różnica jest niewielka dzięki temu, że wzrost kursu częściowo zniwelował spadek stóp procentowych. LIBOR CHF 3M, od którego jest uzależnione oprocentowanie większości kredytów we frankach, jest ujemny i wynosi –0,73 proc. Jeśli jednak stopy w Szwajcarii przestałyby być ujemne, to przy zachowaniu obecnego kursu rata wzrosłaby do 2069 zł, czyli o prawie 150 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JAROSŁAW SADOWSKI, główny analityk Expander Advisors, red. AGO

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Frank najsłabszy od roku