Frank zdradza pierwsze sygnały przesilenia

Tomasz Marek
opublikowano: 29-07-2011, 00:00

Frank szwajcarski po znacznym umocnieniu stał się w ostatnich miesiącach głównym tematem serwisów finansowych i przedmiotem zainteresowania wielu Polaków. To waluta, w której udzielona jest istotna cześć kredytów hipotecznych w naszym kraju. Ci ostatni, płacąc coraz wyższe raty kredytów, zastanawiają się, co tak pcha kurs franka do góry i kiedy te zwyżki mogą się zakończyć. Na to ostatnie pytanie postaram się odpowiedzieć w tej analizie, używając do tego celu podstawowych narzędzi analizy technicznej.

Analiza techniczna to jedno z możliwych podejść do analizy rynków giełdowych, rynku walutowego czy towarowego. Jej przedmiotem jest wykres notowań danego instrumentu. Analityk techniczny wyszukuje zazwyczaj sygnały kontynuacji danego trendu, ale również sygnały jego odwrócenia. Zobaczmy zatem, co można obecnie wywnioskować z wykresu pary CHF/PLN, której kurs określa, ile złotych musimy zapłacić za franka. Na wykresie notowań CHF/PLN przedstawiłem podstawowe linie trendu oraz inne narzędzia, za pomocą których analiza techniczna określa możliwy zasięg ruchu cen analizowanej pary.

Na podstawie tych narzędzi możemy stwierdzić, iż kurs CHF/PLN dotarł w lipcu do pierwszej, modelowej strefy, w której tendencja wzrostowa może się zakończyć. Dodatkowo na wskaźnikach impetu (mierzą dynamikę trendu — analiza techniczna używa ich do określenia sygnałów kontynuacji trendu, ale również do sygnałów odwrócenia) budują się tzw. negatywne dywergencje, które często ostrzegają przed możliwym odwróceniem trendu. Można więc stwierdzić, że rynek znajduje się w ważnym z punktu widzenia analizy technicznej miejscu, gdzie zwyżki CHF/PLN mogłyby się zakończyć, a co najmniej powinna pojawić się większa korekta ostatniego trendu wzrostowego.

Opisane wyżej wskazania są tylko ostrzeżeniami przed możliwym odwróceniem trendu. W analizie technicznej czeka się często na potwierdzenie sygnału, którym może być np. przełamanie istotnych poziomów wsparcia. Wsparcia to miejsca na wykresie, gdzie powinna nastąpić aktywacja strony popytowej, a tworzone są one często przez różne linie trendu. Ewentualne pokonanie wsparć sugeruje, że kontrolę nad rynkiem przejmują inwestorzy sprzedający dany instrument finansowy. W naszym przypadku takim wsparciem są okolice 3,40 zł za franka, gdzie zbiegają się dwie ważne linie trendu (patrz wykres). Rynek atakował te wsparcia pod koniec minionego tygodnia, jednak w wyniku kontry inwestorów kupujących franka nie udało się ich pokonać. Sygnały przesilenia na tym rynku są jednak nadal aktywne, a to oznacza, że w najbliższym czasie może nastąpić kolejna kontra strony podażowej. Jeśli rynkowi udałoby się pokonać 3,40 zł za franka, wówczas z punktu widzenia analizy technicznej droga w dół zostałaby otwarta. W takim przypadku celem byłyby okolice 3,20 zł, gdzie znajdują się kolejne istotne wsparcia. Ewentualne pokonanie i tego poziomu sygnalizowałoby moim zdaniem zakończenie budującej się od marca 2010 r. tendencji wzrostowej, a wówczas w perspektywie kilku/kilkunastu miesięcy byłby możliwy spadek kursu CHF/PLN do okolic 2,70.

Tomasz Marek

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Marek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu