Fundacja dla ochrony rodzinnego biznesu

opublikowano: 15-09-2019, 22:00

Polscy przedsiębiorcy będą mogli powierzyć ekspertom zarządzanie majątkiem ich firm – m.in. aby uchronić je przed niekontrolowanym podziałem

Rozpoczyna się kolejny etap prac nad prawem sprzyjającym firmom rodzinnym. Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii (MPiT) kieruje do konsultacji tzw. zieloną księgę dotyczącą fundacji rodzinnej.

Do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, do
której wpisywane są jednoosobowe firmy, zgłoszono już ponad 8 tys. zarządców
sukcesyjnych. Na ich barki spadnie w przyszłości prowadzenie firm po śmierci
właścicieli. Zarządcy będą odpowiedzialni za przeprowadzenie ich przez okres
sukcesji – mówi Marek Niedużak, wiceminister przedsiębiorczości i technologii.
Zobacz więcej

TYSIĄCE ZARZĄDCÓW:

Do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, do której wpisywane są jednoosobowe firmy, zgłoszono już ponad 8 tys. zarządców sukcesyjnych. Na ich barki spadnie w przyszłości prowadzenie firm po śmierci właścicieli. Zarządcy będą odpowiedzialni za przeprowadzenie ich przez okres sukcesji – mówi Marek Niedużak, wiceminister przedsiębiorczości i technologii. Fot. Marek Wiśniewski

— Na taką fundację przenosi się majątek firmy. Dzięki temu nie ulega on rozdrobnieniu, niezależnie od następstwa pokoleń. Taki mechanizm sprzyja akumulacji kapitału — wyjaśnia Marek Niedużak, wiceminister przedsiębiorczości i technologii.

Jak podkreśla, takie rozwiązania funkcjonują w wielu krajach Unii Europejskiej, m.in. w Holandii, Szwecji i Austrii. Zielona księga je opisuje, a także zawiera propozycje dotyczące tego, jak fundacja rodzinna mogłaby wyglądać w Polsce. Dodaje, że wprowadzenie odpowiednich przepisów do naszego prawa to postulat przedsiębiorców.

— Czekamy na opinie o tym dokumencie innych ministerstw i przedstawicieli strony społecznej — mówi Marek Niedużak.

Zmian ciąg dalszy

Wszelkie uwagi do zielonej księgi i propozycje szczegółowych rozwiązań ministerstwo będzie przyjmować do 14 października.

— Rozpoczyna się kolejny etap prac nad projektem ustawy o fundacji rodzinnej, którawprowadzi rewolucyjne zmiany w sukcesji polskich firm. Jako przedstawiciele kancelarii wraz z członkami Rady Firm Rodzinnych Konfederacji Lewiatan i z aktywnym udziałem resortu przez wiele miesięcy pracowaliśmy nad następnym krokiem do ułatwienia tych procesów w Polsce. Teraz skupiliśmy się na firmach prowadzących działalność w innej formie niż jednoosobowa działalność gospodarcza, którym już stworzono pewne częściowe rozwiązanie w postaci zarządu sukcesyjnego — mówi Katarzyna Karpiuk, radca prawny w Kancelarii Ożóg Tomczykowski.

Podkreśla, że dyskusje o skutecznym planowaniu sukcesji trwają od dawna i wiele organizacji zrzeszających przedsiębiorców rodzinnych i doradców koncentruje się na propagowaniu wiedzy na temat możliwych rozwiązań prawnych, w tym na tworzeniu tzw. konstytucji rodzinnych.

— Niestety, to rozwiązanie, mimo że pozwala na uporządkowanie pewnych kwestii, szczególnie przez porozumienie w rodzinie, nie ma mocy wiążącej i nie zastąpi przepisów prawa spadkowego. Niektórzy zdecydowali się na skorzystanie z rozwiązań oferowanych przez inne jurysdykcje, czyli na tworzenie fundacji rodzinnych. To jednak wiąże się z koniecznością przeniesienia majątku za granicę, co nie idzie w parze z systemem wartości wielu właścicieli firm — zauważa radca.

Gwarancje na rodzimym gruncie

Przedsiębiorcy podkreślają, że tworzyli firmy w Polsce, tutaj zamierzają kontynuować działalność i na podstawie krajowych rozwiązań chcą przekazać swoje biznesowe dziecko następcom. Rzecz też w tym, że prowadzenie zagranicznej fundacji rodzinnej, chociaż pożądane z punktu widzenia skutecznego planowania sukcesyjnego, może wiązać się z niepewnością co do przepisów kraju siedziby fundacji i z komplikacjami wynikającymi z prawa podatkowego.

— Dlatego zdecydowaliśmy się pójść krok dalej. Wspólnie udało nam się wypracować założenia, które są pewnym, moim zdaniem bardzo udanym, kompromisem między interesem samej firmy i chęcią zagwarantowania jej ciągłości a zapewnieniem ochrony i zabezpieczenia interesów członków rodziny i osób najbliższych właścicielowi — twierdzi Katarzyna Karpiuk.

Zgodnie z tymi założeniami polska fundacja umożliwi właścicielowi firmy rodzinnej zabezpieczenie jej majątku. Ma zagwarantować trwałość przedsiębiorstwa przez nakreślenie zasad jego dalszego funkcjonowania, bez ryzyka niekontrolowanego podziału między ewentualnych spadkobierców, a następnie potencjalnego zbycia odziedziczonegoudziału. Twórcy proponowanych rozwiązań spodziewają się opinii, że już obecnie, korzystając z zapisu windykacyjnego, przedsiębiorca może wybrać, komu przekaże firmę, by w ten sposób uchronić ją przed podziałem. Jednak — zastrzega Katarzyna Karpiuk — w takiej sytuacji pojawia się kwestia roszczeń o zachowek, która niesie określone zagrożenia. W skrajnych przypadkach — jak wyjaśnia — takie roszczenia mogą doprowadzić do podziału firmy, utraty płynności finansowej, a nawet do likwidacji przedsiębiorstwa.

W przypadku przeniesienia go do fundacji rodzinnej biznes jest w dużym stopniu wyłączony spod reżimu prawa spadkowego i zapewnia jego integralność na lata, o ile taka jest wola fundatora. W ocenie przedstawicielki Kancelarii Ożóg Tomczykowski interes członków rodziny wcale nie musi zejść wtedy na dalszy plan, bo fundator jest w stanie, w sposób najbardziej adekwatny do jego osobistej sytuacji rodzinnej, zabezpieczyć najbliższych, także spoza kręgu rodzinnego.

Problem nie tylko u mikrofirm

— To właściciel firmy ustanowi beneficjentów, określając ich uprawnienia oraz zasady uzyskiwania świadczeń z fundacji, a także umożliwiając im udział w zarządzaniu firmą czy to z poziomu fundacji, czy bezpośrednio przez organy spółki. Fundacja, z ładem korporacyjnym szytym na miarę, będzie zatem pełnić rolę gwaranta i pewnego katalizatora między pozornie sprzecznymi interesami i pozwoli na pogodzenie biznesowego interesu właściciela z interesem członków rodziny — mówi Katarzyna Karpiuk.

Przewiduje, że fundacja pozwoli też firmie przetrwać, gdy zabraknie naturalnego sukcesora lub dzieci nie będą zainteresowane kontynuowaniem biznesu.

— Sukcesja jest obecnie jednym z najważniejszych wyzwań stojących przed firmami rodzinnymi. Pokolenie pionierów polskiego kapitalizmu już jest w takim wieku, że myśli o dalszym losie swoich przedsiębiorstw. Problem jednak w tym, że dzieci często wcale nie chcą przejmować przedsiębiorstw swoich rodziców. Będziemy tworzyć takie prawo, które ułatwi przedsiębiorcom przekazywanie firm następcom — zapowiada Marek Niedużak.

Podkreśla, że coraz więcej firm chce starannie zaplanować sukcesję i rozłożyć ją na lata.

— Przedsiębiorcy oceniają, że obowiązująca ustawa o sukcesji firm rodzinnych faktycznie działa. Zwracają jednak uwagę, że problem następstwa prawnego w biznesie dotyczy także większych podmiotów. Co więcej, problemy pojawiają się nie tylko w związku ze śmiercią właściciela przedsiębiorstwa, ale również gdy chce on przekazać je następcy za życia — mówi wiceminister.

Po zmianach dla jednoosobowych działalności nadszedł czas na nowe regulacje dla większych firm — dodaje.

Co wynika z zielonej księgi

Według założeń przyszłej ustawy o fundacji rodzinnej ma ona mieć osobowość prawną i podlegać wpisowi do Krajowego Rejestru Sądowego. Oto podstawowe zasady związane z jej funkcjonowaniem:

  • Utworzenie fundacji rodzinnej będzie wymagało sporządzenia aktu założycielskiego w formie aktu notarialnego. Dopuszczalne będzie też jej powołanie w formie testamentu — również w postaci aktu notarialnego.
  • Fundacja może być utworzona przez osobę fizyczną, mającą pełną zdolność do czynności prawnych — właściciela firmy. Również kilku fundatorów będzie mogło to zrobić (wyjątkiem będzie powołanie fundacji w testamencie).
  • Fundator będzie mógł wnieść do fundacji majątek w postaci funduszu założycielskiego (twórcy założeń rekomendują tylko pieniężny wkład), a także dalszych darowizn dokonywanych w dowolnych momencie, w szczególności udziałów/akcji w spółkach kapitałowych. Dopuszczalne będą darowizny od osób trzecich (nie będą one zyskiwały statusu fundatora).
  • Fundator w statucie powoła organy fundacji i określi zakres ich kompetencji. Obligatoryjny będzie kolegialny organ zarządzający, w zagranicznych fundacjach funkcjonujący pod nazwą rady fundacji. Natomiast organ kontrolny (protektor/rada protektorów) będzie fakultatywny — fundator, na podstawie własnej sytuacji biznesowej i rodzinnej, będzie mógł zdecydować, czy takie ciało jest niezbędne.
  • Fundator określi listę beneficjentów fundacji (zasadniczo członków rodziny, ale także osób spoza jej grona), a także zasady i wysokość przyznawanych im świadczeń, np. okresowe wypłaty mające pokryć koszty edukacji.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska, Dorota Zawiślińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu