Fundusz obiecuje zyski na Biedronce i Lidlu

Robert Szklarz, KZ
26-09-2016, 22:00

Twórcy funduszu Reduto Dochodowych Nieruchomości FIZAN przeanalizowali błędy poprzedników na rynku i obiecują stabilne zyski

Polacy lubią inwestować w nieruchomości. Takie wnioski nasuwają się po lekturze większości badań preferencji inwestycyjnych rodaków. Według ostatniej edycji Monitora Optymizmu Inwestycyjnego (autorstwa Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami), 48 proc. respondentów uznało mijające miesiące za odpowiedni moment do inwestycji w nieruchomości, czyniąc tę klasę aktywów najbardziej popularną.

SZANSA NA ROZWÓJ:
Zobacz więcej

SZANSA NA ROZWÓJ:

Fundusze nieruchomości mają w Polsce ledwie 0,8-procentowy udział w rynku. W Niemczech jest to 15 proc., więc potencjał wzrostu jest ogromny — przekonują zarządzający Reduto Dochodowych Nieruchomości FIZAN Mariusz Zabielski i Wojciech Jabłoński. ARC

Biedronka znosi złote jaja

Trendy te postanowili wykorzystać Wojciech Jabłoński, wieloletni zarządzający departamentem funduszy zamkniętych w Copernicus TFI, oraz Mariusz Zabielski, ekspert w dziedzinie nieruchomości komercyjnych i były kierownik Biura Ekspansji w Lidl Polska. Menedżerowie połączyli siły i w ramach Copernicus TFI stworzyli autorski fundusz Reduto Dochodowych Nieruchomości FIZAN. Jego celem jest kupno niewielkich obiektów wolno stojących o powierzchni do 5000 mkw. i ich wynajem detalicznym sieciom dyskontów, marketów, drogerii i innych operatorów wielobranżowych.

— Dyskonty są odwiedzane przez 6 mln Polaków dziennie. Naszym celem jest budowa portfela 8-10 obiektów o wartości około 70 mln zł i czerpanie stabilnego dochodu z ich wynajmu sieciom handlowym o dobrej opinii. Docelowo 6-7 z nich to będą sklepy z jednym najemcą, najpewniej siecią dyskontową, a portfel uzupełnimy o 2 retail parki z kilkoma najemcami, co zapewni dywersyfikację — mówi Wojciech Jabłoński.

Strategia funduszu zakłada inwestycje jedynie w nieruchomości ze znanymi kosztami utrzymania oraz potwierdzonym potencjałem komercyjnym, co ma pozwolić uniknąć ryzyka deweloperskiego. Obiekty będą kupowane na osiedlach i w miastach powyżej 10 tys. mieszkańców. Ma to zapewnić stałą kolejkę potencjalnych chętnych do wynajęcia lokalu oraz zmniejszyć pole do negocjacji czynszu i znacznie ograniczyć ryzyko najemcy.

— Na rynku sklepów sieciowych w Polsce jest jeszcze dużo miejsca, dzięki czemu rynek daje duży potencjał do zarobku. Przeciętnie w Europie na mieszkańca przypada 1,02 mkw. sklepu, podczas, gdy w Polsce jest to 0,92 mkw. W naszym kraju pod koniec 2015 r. działało 3,9 tys. dyskontów, a szacuje się, że miejsca jest na około 5 tys. Ekspansja będzie więc trwała. Biedronka zapowiada rozszerzenie sieci o 100 sklepów

rocznie, a Lidl o 30-35 — przekonuje Mariusz Zabielski.

Trudna historia

Polscy inwestorzy nie mają dobrych wspomnień związanych z funduszami nieruchomości komercyjnych. Nadal żywa na naszym rynku kapitałowym jest pamięć o BPH FIZ Sektora Nieruchomości i Arka Nieruchomości, które przyniosły stratę większości zainwestowanych pieniędzy. Zarządzający Reduto Dochodowych Nieruchomości FIZAN przekonują, że dokładnie przeanalizowali błędy poprzedników i obiecują ich nie popełnić. — Fundusze Arki i BPH inwestowały przede wszystkim w biurowce, których rynek charakteryzuje się małą płynnością. Na nabywcę obiektu w naszym segmencie czeka się do dwóch miesięcy. Do tego mamy przygotowane kilka ścieżek wyjścia z inwestycji, w tym ścieżkę uwzględniającą sprzedaż całego portfela dużemu inwestorowi zagranicznemu — podkreśla Wojciech Jabłoński.

Ryzyko ograniczać ma także struktura kapitału funduszu. Kredyt bankowy finansować ma składniki portfela w 45 proc., a pieniądze inwestorów w 55 proc. Zdaniem zarządzających Reduto Partners, to właśnie zbyt wysoki poziom dźwigni finansowej i inwestycja w nieruchomości średniej klasy przyczyniły się do porażki poprzedników. Pierwsza emisja certyfikatów funduszu zaplanowana jest na październik. Kolejne planowane są co około dwa miesiące. Według zarządzających, inwestorzy mogą liczyć na coroczną wypłatę w wysokości 4-5 proc. oraz dodatkową premię po 5 latach, bo taki jest przewidywany okres działalności funduszu. To właśnie opłaty czynszowe mają być głównym źródłem dochodu inwestorów.

Inni już zarabiają na dyskontach

Szanse zarobku na ekspansji sieci handlowych w Polsce można znaleźć także na warszawskiej giełdzie. Jedną z nich jest spółka PA Nova realizująca inwestycje budowlane w segmencie nieruchomości. Specjalizuje się przede wszystkim w budowie galerii i parków handlowych, choć ma na koncie także hale przemysłowe. Spółka ponadto zarządza portfelem dziewięciu zbudowanych na własny rachunek obiektów handlowych położonych przede wszystkim na południu Polski. W 2015 r. przy 139,9 mln zł przychodów ze sprzedaży zanotowała ona 22,3 mln zł zysku, z czego 7,5 mln zł zostanie wypłacone akcjonariuszom w formie dywidendy. [KZ]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Robert Szklarz, KZ

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Fundusz obiecuje zyski na Biedronce i Lidlu