Fundusz Wczasów Pracowniczych wstaje z kolan

GRA
29-08-2012, 00:00

Kiedyś turystyczna potęga, dziś w naprawie. Pomagają jej bankructwa biur oferujących wyjazdy zagraniczne.

Są tacy, których bankructwa biur podróży cieszą. A zwłaszcza ich konsekwencje, czyli m.in. problemy ze ściągnięciem polskich turystów z zagranicy do kraju.

— Nie ma co kryć: im więcej takich afer, tym większy popyt na usługi turystyczne w kraju. Czyli m.in. na nasze — mówi Marek Kościelewski, dyrektor ekonomiczny w Funduszu Wczasów Pracowniczych (FWP).

Nie ma chętnych…

Niegdyś państwowy gigant, teraz niewielki gracz walczący z problemami finansowymi. FWP ma dziś w portfelu 32 domy wczasowe, m.in. w Zakopanem, Międzyzdrojach, Rucianem- -Nidzie czy Dusznikach-Zdroju, oferujące 5 tys. miejsc noclegowych. Ma też wielkie porządki do zrobienia.

— W ostatnich latach przeinwestowaliśmy. Wyłączyliśmy z użytku, na czas remontów, zbyt wiele obiektów naraz. To oznaczało dla nas wielkie koszty, a jednocześnie wyrwę w przychodach, co przełożyło się na wynik — wyjaśnia Marek Kościelewski.

Widać to w raporcie za rok obrotowy 2010-11 (skończył się w sierpniu). Strata netto sięgnęła prawie 6 mln zł. I zaczęła się restrukturyzacja.

— Wiosną 2011 r. zmieniono zarząd i ruszył program naprawczy. Wdrażamy go. Idzie dobrze — twierdzi Marek Kościelewski, ale nie chce ujawnić jego szczegółów.

Podkreśla jednak, że efekty są na tyle dobre, że już za rok FWP skończy z cięciami i oszczędzaniem— znów zacznie inwestować i remontować. Na to potrzeba jednak pieniędzy. — Już w zeszłym roku wystawiliśmy na sprzedaż część domów wczasowych. Na razie jednak — bez sukcesu. Na rynku jest zastój — twierdzi Marek Kościelewski. Rozmowy z bankami też są trudne, a pozyskanie kapitału z giełdy — mało prawdopodobne. Też ze względu na koniunkturę.

— Wprawdzie pod koniec lat 90. przygotowywaliśmy się do debiutu na GPW, ale teraz ta opcja w ogóle nie wchodzi w grę — podkreśla Marek Kościelewski.

…a wyniki są lepsze

Być może w przyszłości, zwłaszcza że wyniki w tym roku wyglądają lepiej — czysty zarobek ma szanse sięgnąć 9 mln zł. — Poza wzrostem popytu na wakacje w kraju pozytywnym impulsem było oddanie w końcu do użytku wyremontowanych domów wczasowych. W efekcie sprzedaż tzw. osobodni wzrosła nam o około 10 proc. [w poprzednim roku obrotowym sięgnęła 24 mln zł — red.] — szacuje Marek Kościelewski.

FWP należy do Fundacji Porozumienie i 3,6 tys. innych wspólników, czyli pracowników i byłych pracowników turystycznej firmy.

Państwowi mają pomysły

Na rynku działa nadal kilka państwowych firm turystycznych, szukając na siebie pomysłu. Już wkrótce na sprzedaż zostanie wystawiona Geovita, turystyczna grupa kontrolowana przez PGNiG. Ma 11 obiektów wypoczynkowo-szkoleniowo-rehabilitacyjnych i trzy hotele. Zlokalizowane są m.in. w Zakopanem, Wiśle, Krynicy- Zdroju i Dźwirzynie. Narastająco po siedmiu miesiącach 2012 r. ma ponad 23 mln zł sprzedaży i 2,3 mln zł zysku EBITDA.

— Nasze mocne strony to m.in. lokalizacja większości obiektów i wysoki stopień lojalności nabywców dzięki programowi lojalnościowemu. Wsparcie inwestora pomoże w pozyskaniu kapitału na inwestycje w podwyższenie standardu, pozwoli też pozyskać wiedzę i nowe umiejętności, jeśli byłby to inwestor branżowy — mówi Janusz Śmielak, prezes Geovity.

Konkurent Geovity — Interferie, wydzielone z grupy KGHM i wciąż przez nią kontrolowane — od 2006 r. są notowane na giełdzie. Plan zakłada połączenie Interferii z biznesem uzdrowiskowym KGHM.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: GRA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Fundusz Wczasów Pracowniczych wstaje z kolan