Fundusz zwrotów powinien działać do marca i wyczerpania wszystkich środków

  • PAP
opublikowano: 31-01-2021, 10:40

Turystyczny Fundusz Zwrotów powinien działać do marca i wyczerpania całej zdeponowanej w nim kwoty - 300 mln zł - powiedział ekspert Rady Przemysłu Spotkań i Wydarzeń, Łukasz Adamowicz.

fot. ARC

W środę Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny poinformował, że z Turystycznego Funduszu Zwrotów (TFZ), w którym jest ok. 300 mln zł, wypłacono już ponad 208 mln zł, co stanowi prawie 80 proc. wypłat z poprawnie złożonych wniosków o zwrot za odwołane przez pandemię imprezy turystyczne. Według UFG wartość wszystkich wniosków złożonych przez organizatorów wynosi prawie 280 mln zł, ale poprawnie złożone wnioski opiewają na kwotę 260 mln zł.

Według wiceprezesa Stowarzyszenia Organizatorów Incentive Tracel SOIT i eksperta Rady Łukasza Adamowicza, wprowadzenie Turystycznego Funduszu Zwrotów było jednym z kluczowych elementów chroniących touroperatorów przed konsekwencjami pandemii. "Spowodował, że na rynku utrzymaliśmy zaufanie, choć program jak wiele nowych projektów, napotkał na problemy egzekucyjne" - wskazał. "Ale tam nie ma problemów, gdzie się nic nie robi" - ocenił.

Przypomniał, że celem funduszu miała być stabilizacja na rynku turystycznym w związku z nadmierną ekspozycją na ryzyko organizatorów turystyki. "I tu wyłania się największy problem z TFZ, bo owszem zwroty dotyczą masowo odwołanych wyjazdów z oferty letniej, co oznacza, że fundusz działa wstecz, a nie stabilizuje sytuacji na rynku teraz" - wskazał.

Jak dodał, TFZ obejmuje zwrotami tylko wyjazdy, o anulowaniu których klient został poinformowany do 1 października 2020 r. "Tymczasem obostrzenia związane z pandemią nie skończyły się z tą datą, wciąż mamy zakazy lotów, kwarantannę, zakazy organizacji spotkań powyżej 5 osób i przesunięte terminy ferii" - zaznaczył.

"Biorąc pod uwagę dane z UFG, mamy jeszcze wolne 40 mln zł środków w TFZ, więc czemu nie wykorzystać ich do stabilizowania rynku obecnie" - wskazał.

Jak wyjaśnił, wykorzystanie tych środków działałoby w interesie zarówno klientów jaki i organizatorów, którzy odczuwają skutki odwołania tradycyjnych ferii, a właściwie sezonu zimowego. Według niego organizatorzy turystyki zimowej są postawieni w gorszej sytuacji, bo obostrzenia działalności mają obiektywnie większe niż latem.

Wskazał, że w przypadku wyjazdów biznesowych i motywacyjnych klienci zgodzili się często odłożyć realizacje wyjazdów na rok 2021. "I w tej sytuacji paradoksalnie wychodzą spod parasola ochronnego TFZ, stworzonego przez ustawodawcę, co nie jest sprawiedliwe wobec nich" - ocenił.

Według eksperta, TFZ powinien działać do wyczerpania wszystkich środków, których powinno być ok. 300 mln zł i przynajmniej do końca marca, bo przyszłość jest w turystyce ciągle niejasna.

Inny problem z Funduszem zwrotów, na jaki wskazuje Adamowicz, to kwestia wniosków, które zostały złożone z wyprzedzeniem i po wydłużonej analizie (także związanej z problemami systemowymi) zostały odrzucone w ostatnich dniach grudnia. "W wielu takich przypadkach termin 31 grudnia nie został dochowany, bo ani organizator, ani klient nie może już złożyć poprawionego wniosku ponownie" - dodał.

"Nasi członkowie zgłaszają nam takie sytuacje, więc zasadne wydaje się przedłużenie terminu składania wniosków do marca" - powiedział Adamowicz.

UFG poinformował w środę, że do 31 grudnia 2020 r. o zwrot środków dla swoich klientów wystąpiło 298 organizatorów turystycznych, a łączna kwota wynikająca ze złożonych przez nich wniosków to prawie 280 mln zł. "Jednak biorąc pod uwagę, że część z nich była nieopłacona lub zdublowana, faktyczna wartość prawidłowych wniosków to 260 mln zł. I to właśnie z tej drugiej kwoty UFG wypłacił już ponad 208 mln zł, co stanowi prawie 80 proc. wypłat z poprawnie złożonych wniosków" - podał Fundusz.

Powołana we wrześniu 2020 r. tzw. druga tarcza turystyczna wprowadziła kilka rozwiązań mających pomóc branży turystycznej w czasie pandemii. Jednym z nich jest Turystyczny Fundusz Zwrotów przy Ubezpieczonym Funduszu Gwarancyjnym, z którego są wypłacane turystom pieniądze za odwołane przez pandemię wycieczki. Do TFZ miało trafić ok. 300 mln zł.

Drugim z rozwiązań służących wsparciu turystyki przewidzianym w ustawie antycovidowej z 17 września 2020 r. jest Turystyczny Fundusz Pomocowy (TFP). Z technicznego punktu widzenia TFP stanowi wyodrębniony rachunek w Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym. Środki gromadzone w ramach Turystycznego Funduszu Pomocowego pochodzą m.in. ze składek organizatorów turystyki opłacanych obowiązkowo od 2021 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane