Fundusze alternatywne różnie sobie radzą

Anna Borys
opublikowano: 28-01-2008, 00:00

Produkty alternatywne kuszą możliwością zarabiania zarówno w czasie hossy, jak i bessy. W praktyce jednak w większości przypadków osiągają przeciętne wyniki. Najsłabiej radzi sobie Superfund TFI. Na sześć produktów, które działają dłużej niż rok, żaden w tym okresie nie wyszedł na plus. Straty są dwucyfrowe. Najlepiej radził sobie Superfund subfundusz A. Jego klienci ograniczyli straty w ostatnim roku do -14,2 proc. Najbardziej ucierpieli uczestnicy Superfund subfundusz C. Wartość jego jednostki inwestycyjnej zjechała w ostatnim roku aż o 22,9 proc. Warto przypomnieć,

że towarzystwo podejmuje decyzje inwestycyjne na podstawie systemu opartego na analizie technicznej. Nietrafione inwestycje tłumaczy dużą zmiennością na rynkach.

Znacznie lepiej, ale także bez rewelacji, radziły sobie produkty Opera TFI. Najlepszy produkt w TFI w ostatnim roku dał zarobić 11,38 proc. Chodzi o Opera FIZ. Klienci Opera FNP są już jednak stratni. W rok wartość ich oszczędności zjechała o 3,04 proc. Zdecydowanie najlepiej pośród produktów alternatywnych wypadają fundusze Investors TFI. Podstawowy produkt towarzystwa, czyli Investor FIZ, zarobił w ostatnim roku

37 proc. Niewiele mniej zyskali klienci Investor Gold. Wypracował on stopę zwrotu na poziomie +29,47 proc. Wygląda na to, że to nie koniunktura jest decydująca w przypadku wyników produktów alternatywnych.

Znacznie ważniejsze są umiejętności zarządzających czy — jak w przypadku Superfund TFI — skuteczność systemu.

Anna Borys

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu