Fundusze broniły rynku

Tadeusz Stasiuk
01-12-2006, 00:00

Czwartkowa sesja na amerykańskich giełdach była świetnym przykładem zjawiska window dressing, czyli sztucznego poprawiania rezultatów przez fundusze inwestycyjne. Mimo słabnych danych makro i przez dość długiej przewagi strony podażowej, zakończyła się tylko symboliczną przeceną.

Rynek rozczarował wskaźnik inflacji bazowej. Wzrósł on w pażdzierniku o 0,2 proc. Ekonomiści prognozowali o połowę niższy wzrost. Zaniepokoiły również dane z rynku pracy. Liczba tzw. nowych bezrobotnych wyniosła 357 tys. i była najwyższa od ponad roku. Najgorsza wieścią był wskaźnik aktywności biznesu w regionie Chicago w listopadzie. Spadł do 49,9 pkt i był najniższy od kwietnia 2003 r. Wartość poniżej 50 pkt sygnalizuje możliwość recesji.

Złe wieści płynęły też ze spółek. Wal-Mart, największa sieć detaliczna na świecie prognozuje zaledwie 1 proc. wzrost przychodów w grudniu, choć to miesiąc żniw dla handlowców. Spółka potwierdziła, że w listopadzie jej sprzedaż zmniejszyła się o 0,1 proc., po raz pierwszy od dziesięciu lat. W przeciwnym kierunku podążały notowania Pfizera, innej gwiazdy z prestiżowej średniej Dow Jones. Potentat rynku farmaceutycznego ma dobrą passę. W środę zyskiwał na wartości po informacji o restrukturyzacji zatrudnienia. Dzień później podwyższył prognozę finansową.

Silnie rósł też kurs Hot Topic, czołowego detalisty odzieżowego. Przychody spółki w listopadzie co prawda zmniejszyły się o 4,3 proc., były jednak wyższe niż prognozowali analitycy. Lekka zwyżka była też udziałem koncernu Heinz, i to mimo faktu, że zyski za drugi kwartał roku finansowego były nieco mniejsze od spodziewanych przez specjalistów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Fundusze broniły rynku