Fundusze globalne wróciły do Azji, ale na krótko

Anna Borys
opublikowano: 14-01-2008, 00:00

Pod koniec 2007 r. zarządzający chętnie inwestowali na rynkach wschodzących. W grudniu na te parkiety według danych Unicredit i Emerging Portfolio Fund Research trafiło 8,4 mld USD. To znacznie więcej niż w listopadzie. Wtedy saldo wyniosło 6,3 mld USD, ale na minusie. Większość świeżego kapitału trafiło do funduszy typu Global Emerging Markets. Zaabsorbowały one blisko 3,1 mld USD. Są to produkty, które alokują kapitał na wszystkich rynkach wschodzących, zależnie od sytuacji.

Do łask międzynarodowych zarządzających wróciła Azja. W grudniu na jej rynki trafiło 2,1 mld USD. W listopadzie fundusze wycofały z tych parkietów blisko 4 mld USD. Była to reakcja m.in. na przewartościowanie parkietu w Szanghaju. Na początku listopada wskaźnik cena do zysku (C/Z) głównego indeksu tej giełdy sięgnął 47. Po ujemnych napływach w listopadzie wartość C/Z zjechała do 45 (1 grudnia). Jednak kolejny zastrzyk świeżej gotówki wywindował wskaźnik do rekordowego poziomu blisko 50. Zatem można się spodziewać, że w styczniu napływy na rynek chiński znów spadną.

Kapitał szerokim strumieniem

płynie także do funduszy typu

BRIC (Brazylia, Rosja, Indie,

Chiny). Zanotowały one

1,5 mld USD napływu. Global-

ne fundusze przypomniały

sobie o rynkach wschodzących

Europy. Prym wiedzie parkiet

rosyjski, który przyciągną

881 mld USD, z 1,2 mld USD

skierowanego w ten region.

Warszawska giełda także była na plusie. Zainwestowano u nas w grudniu 69 mln USD, wobec odpływu 177 mln USD w listopadzie.

Anna Borys

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu