Fundusze inwestują, ceny idą w górę

Jarosław Romanowski
15-01-2010, 00:00

Sroga zima opanowała północną półkulę. Wszyscy narzekają na wysokie opady śniegu i niskie temperatury. Wszyscy poza producentami ropy, której cena w ubiegłym tygodniu osiągnęła poziom blisko 84 USD za baryłkę. Atak zimy w Europie i Ameryce Północnej wspiera bowiem popyt na olej opałowy.

Ponaddwukrotny wzrost notowań ropy od początku ubiegłego roku spowodowany był zarówno poprawą globalnych wskaźników makroekonomicznych, jak również dużym zaangażowaniem inwestorów finansowych na rynku towarowym. Istotne było także wsparcie ze strony Chin, które w roku globalnego kryzysu finansowego, ku zaskoczeniu inwestorów, biły rekordy pod względem ilości importowanych surowców. W grudniu ubiegłego roku po raz pierwszy w historii import ropy naftowej do Chin przewyższył 5 mln baryłek dziennie.

Pozytywne dane o tempie wzrostu Chin przełożyły się na optymizm inwestorów rynku towarowego. Rok 2009 dodatkowo wzmocnił pozycję tej gospodarki. Z najnowszego raportu Światowej Organizacji Handlu wynika, że kraj ten wyprzedził pod względem wielkości eksportu Niemcy i jest obecnie największym eksporterem świata. W 2007 roku Chiny wyprzedziły także Niemcy pod względem wielkości PKB. Jeśli zgodnie z oczekiwaniami w tym roku Chiny prześcigną Japonię, zajmą tym samym miejsce drugiej gospodarki świata. W ubiegłym roku Chiny wysunęły się na prowadzenie przed Stany Zjednoczone pod względem liczby sprzedanych samochodów — 13,6 mln sztuk.

Utrzymanie wysokiego tempa wzrostu w Chinach, a tym samym popytu na surowce pozostaje jednak zagrożone przez zacieśnienie polityki monetarnej w tym państwie. Chiny mogą zmniejszyć wielkość akcji kredytowej w 2010 roku do 7-8 bilionów juanów (1-1,2 biliona USD). Tylko w pierwszych dziesięciu miesiącach ubiegłego roku wielkość akcji kredytowej wyniosła 8,9 bilionów juanów (1,30 biliona USD). Pierwszymi sygnałami zacieśnienia polityki pieniężnej było podniesienie w ostatnich dniach oprocentowania bonów skarbowych oraz zwiększenie stopy rezerw obowiązkowych. Informacje te bezpośrednio przełożyły się na spadek notowań na rynkach towarowych.

Dynamiczny wzrost notowań ropy naftowej to w dużym stopniu wynik napływu kapitału z funduszy inwestycyjnych. Wartość aktywów zgromadzonych przez inwestorów finansowych na rynkach surowcowych szacuje się na ponad 250 mld USD. Dotyczy to nie tylko ropy, ale również rynku metali (miedź, aluminium, cynk itd.). Korzysta na tym KGHM. Wysoki udział funduszy inwestycyjnych w popycie przekłada się na mniejszy wpływ czynników fundamentalnych na bieżące notowania. Wzrost zapasów ropy naftowej zgromadzonych w magazynach giełdowych nie przełożył się w ostatnim czasie na obniżenie notowań surowca. Interesująco wygląda także cena terminowa ropy naftowej. Inwestor, który chciałby zakupić teraz jedną baryłkę ropy naftowej, która zostanie do niego dostarczona za 8 lat, będzie musiał za nią zapłacić ponad 100 USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Romanowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Fundusze inwestują, ceny idą w górę