Fundusze pośrednie: 360 mld euro w nieruchomościach

Radosław Górecki
28-01-2003, 00:00

Specjaliści z międzynarodowej firmy Jones Lang LaSalle przewidują, że podmioty z kapitałem pochodzącym od osób prywatnych będą coraz bardziej aktywne na rynku nieruchomości.

Analitycy przyjrzeli się działalności tzw. pośrednich podmiotów inwestycyjnych sektora prywatnego (z ang. Private Indirect Vehicles). Według nich, termin ten będzie stosowany w odniesieniu do każdego mechanizmu, który oferuje inwestorom instytucjonalnym lub prywatnym pośredni dostęp do komercyjnych rynków nieruchomości. Takie podmioty nie są notowane publicznie na rynkach papierów wartościowych, lecz mogą pojawić się na rynkach wtórnych. Są one niezwykle zróżnicowane i obejmują zarówno podmioty kojarzone z działalnością instytucjonalną, np. brytyjskie spółki komandytowe czy niemieckie fundusze specjalne, jak i podmioty oferujące inwestorom prywatnym pośredni dostęp do różnych portfeli inwestycyjnych.

Co ciekawe, analitykom z Jones Lang LaSalle udało się uporządkować ten rynek i wyliczyć wartość brutto nieruchomości, które znajdują się w rękach takich podmiotów. Ich zdaniem, wartość ta to — bagatela— 360 miliardów euro, co stanowi prawie 25 proc. europejskiego rynku inwestycji w sektorze nieruchomości.

Opisani przez analityków z Jones Lang LaSalle „pośrednicy” umożliwiają osobom prywatnym i fizycznym inwestowanie na międzynarodowych rynkach nieruchomości. Najwięcej możliwości mają osoby prywatne w Niemczech. Tamtejsze pośrednie podmioty inwestycyjne sektora prywatnego skierowane do osób prywatnych mają łączną wartość 217 miliardów euro. Analitycy zauważają, że były one w ostatnim czasie bardzo aktywne na większości europejskich rynków.

Ponadto specjaliści z Jones Lang LaSalle zwracają uwagę na to, że podmiotami umożliwiającymi pośrednie inwestycje w nieruchomości coraz częściej interesują się także tzw. inwestorzy instytucjonalni, czyli np. fundusze emerytalne czy banki. W Holandii fundusze emerytalne (ABP i PGGM) już inwestują w ten sposób w nieruchomości i to zarówno w kraju, jak i na rynkach międzynarodowych. Analitycy podkreślają, że udział inwestorów instytucjonalnych cały czas zwiększa się i tendencja ta się utrzyma.

Obecnie pośrednie podmioty inwestycyjne będące w rekach prywatnych zdobywają coraz większą popularność. Zdaniem analityków, inwestorów przyciąga do takich podmiotów produkt, dostęp do lokalnej kadry zarządczej z doświadczeniem w danym sektorze, możliwość inwestowania na rynkach międzynarodowych oraz dostęp do zysków kredytowych. Eksperci z Jones Lang LaSalle wskazują jednak na zagrożenia, jakie mogą spotkać inwestorów tworzących pośrednie podmioty inwestycyjne. Okazuje się, że inwestorzy „wchodząc” do takich podmiotów potencjalnie tracą kontrolę nad strategią funduszy, w które zainwestowali. Analitycy podkreślają też, że praktycznie nie ma możliwości wycofania się z takich funduszy. Co więcej, pośrednie podmioty inwestycyjne będące w rękach prywatnych mogą mieć mniejszą płynność od inwestorów bezpośrednio inwestujących w nieruchomości.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Radosław Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Fundusze pośrednie: 360 mld euro w nieruchomościach