Fundusze private equity biorą chętnie na celownik rozpoznawalne marki

Marta Sieliwierstow
27-11-2009, 00:00

Producent ekologicznej żywności lub firma sprzedająca artykuły zoologiczne — fundusze private equity mogą się zainteresować każdym.

Producent ekologicznej żywności lub firma sprzedająca artykuły zoologiczne — fundusze private equity mogą się zainteresować każdym.

Oferta funduszy private equity (PE) w Polsce jest coraz bogatsza. Dla tych, którzy mają gotówkę, cierpliwość i czas, żeby czekać na zyski — rozwiązanie wymarzone, choć nie pozbawione ryzyka. Trzeba pamiętać, że to inwestycje długoterminowe, na których zaczyna się zarabiać dopiero po 3-5 latach.

Fundusze PE mają swoje ulubione branże, ale też i takie, których unikają jak ognia. Inwestują w firmy od kilku do kilkudziesięciu milionów euro — im więcej mają gotówki od inwestorów, tym większymi przedsiębiorstwami się interesują. Najchętniej wybierają firmy w dobrej kondycji, ale są też fundusze wyspecjalizowane w inwestowaniu w spółki potrzebujące restrukturyzacji.

— Minimalna kwota, jaką fundusz jest w stanie zainwestować, zależy od jego wielkości. My inwestujemy od 3 do 15 mln EUR w firmy osiągające 10-50 mln EUR obrotów. Są jednak fundusze większe, które inwestują w firmy o obrotach wyższych niż 50 mln EUR — wyjaśnia Jacek Korpała, partner zarządzający w Arx Equity Partners.

Różne strategie

Inwestycje typu private equity mogą być inicjowane z dwóch stron. Fundusz szuka firmy, w której chciałby ulokować pieniądze, ale też właściciele przedsiębiorstwa rozglądają się za funduszem, który byłby źródłem dodatkowego kapitału.

Fundusze mają różne strategie. Najczęściej inwestują przez wykup firmy lub dostarczenie jej kapitału na dalszy rozwój.

— Fundusz może też kupić firmę we wcześniejszej fazie rozwoju lub z zamiarem konsolidacji rynku przez dokupowanie kolejnych przedsiębiorstw z danej branży — tłumaczy Korpała.

Stanisław Knaflewski, partner w Enterprise Investors, zaznacza, że fundusze poszukują przede wszystkim firm z obiecującymi perspektywami rozwoju. Ale ich potencjał musi być widoczny na podstawie wcześniejszych osiągnięć. Powinny się także wyróżniać na tle konkurencji — najlepiej produktem lub usługą, które nie są łatwe do skopiowania i na dodatek mają rozpoznawalną markę. Na decyzję o zainwestowaniu ma wpływ także skład zespołu zarządzającego. Naturalnie, fundusze preferują mocne zarządy, ale często zakładają też możliwość wejścia do zespołu nowych osób, na przykład, gdy zachodzi potrzeba zastąpienia założycieli firmy.

Nie wszystko złoto

Większość funduszy w Europie Środkowej i Wschodniej to tzw. fundusze ogólne, inwestujące w kilka branż jednocześnie. Są też takie, które specjalizują się w inwestycjach w firmy będące w określonej fazie rozwoju, np. działające na rynku nie krócej niż 10 lat. Inne fundusze zainwestują tylko pod ściśle określonymi warunkami, np. jeśli będą mieć pewność, że firma wejdzie na giełdę lub będzie możliwa jej dalsza sprzedaż.

Fundusze unikają inwestycji w nieruchomości, wydobycie surowców naturalnych czy produkty rolno-spożywcze. Wynika to z oczekiwań inwestorów i ze zwiększonego ryzyka przy inwestowaniu w te branże. Często pomijanymi sektorami są hazard, handel i produkcja broni czy alkoholi wysokoprocentowych.

— Branże, w jakie najchętniej inwestują fundusze, zmieniają się w zależności od koniunktury. Większość funduszy z Europy Środkowej i Wschodniej inwestujących obecnie w Polsce i Czechach wybiera sektory, które nie reagują gwałtownie na zmiany rynkowe i są w miarę stabilne, ale też mają potencjał do przyspieszonego rozwoju w przypadku poprawy koniunktury. W czasie gospodarczego spowolnienia dobrą inwestycją wydają się sklepy dyskontowe. Ludzie oszczędzają i wybierają tańsze zakupy — uważa Jacek Korpała.

Najczęściej wybierane są: farmacja, telekomunikacja, media i dobra szybkozbywalne.

Zdecydowana większość transakcji zawartych przez fundusze od końca 2008 r. do końca III kwartału 2009 r. opiewała na kwoty w granicach 10-50 mln EUR. Według danych Arx Equity Partners Polska jedynie dwie inwestycje były większe niż 50 mln — jedna w Czechach, druga na Słowacji.

Fundusze private equity działające w Europie Środkowej zgromadziły około 4,5 mld EUR, które w niedługim czasie powinny trafić na rynek. Zatem skala inwestycji może zdecydowanie wzrosnąć.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Sieliwierstow

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Fundusze private equity biorą chętnie na celownik rozpoznawalne marki