Fundusze wolą Niemcy, Tajwan i Kanadę. Chiny są passé

Anna Borys
opublikowano: 22-04-2008, 00:00

W ostatnich dniach międzynarodowi zarządzający wycofywali kapitał z większości rynków. Między 9 a 16 kwietnia według Emerging Portfolio Fund Research z parkietów azjatyckich wyparowało 307 mln USD. Odpływ z Ameryki Łacińskiej sięgnął 168 mln USD. Fundusze działające na różnych rynkach wschodzących, czyli Global Emerging Markets (GEM) odchudzono o 100 mln USD. Region EMEA (Europa Wschodząca, Bliski Wschód i Afryka) był 99 mln USD na minusie. Niechęć globalnych zarządzających do rynków wschodzących spowodowana jest słabymi danymi makroekonomicznymi ze Stanów Zjednoczonych. Zwiastują one, że to jeszcze nie koniec turbulencji. W konsekwencji rośnie niechęć do ryzykownych inwestycji. Na niekorzyść działa także słabnący dolar, który obniża konkurencyjność europejskich i azjatyckich eksporterów. Nie lepiej było na rynkach rozwiniętych. Z Wall Street wyparowało 9,81 mld USD. A z rynku Japońskiego wyciekło 191 mln USD.

Można jednak znaleźć rynki, na które międzynarodowi zarządzający wpłacali pieniądze.

Dużym powodzeniem cieszył się w drugim tygodniu kwietnia parkiet kanadyjski. Główny indeks S&P/TSX Equity Index wzrósł między 9 a 16 kwietnia o 2,57 proc. Atutem parkietu kanadyjskiego jest duża korelacja z rynkiem surowców, na którym nadal panuje hossa. Perełką wśród giełd azjatyckich jest Tajwan. W drugim tygodniu kwietnia fundusze zainwestowały tam 201 mln USD. Index Taiwan Taiex Index wzrósł między 9 a 16 kwietnia o 4,59 proc. Tamtejszy rynek korzysta na dynamicznym wzroście Chin, jednak nie jest zagrożony przegrzaniem gospodarki. Dużym zainteresowaniem cieszył się także rynek niemiecki.

Anna Borys

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Borys

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu