Fuzja BSK z ING nie jest jeszcze pewna

Beata Tomaszkiewicz
18-04-2001, 00:00

Fuzja BSK z ING nie jest jeszcze pewna

ING po przejęciu od Skarbu Państwa niemal 5 proc. pakietu akcji Banku Śląskiego będzie dysponował niespełna 64,9 proc. akcji tej spółki. Nadal nie jest to wystarczająco dużo, by zablokować roszczenia drobnych akcjonariuszy na walnym zgromadzeniu BSK.

Skarb Państwa postanowił odsprzedać ING 453 tys. akcji Banku Śląskiego, co oznacza, że zamierza jeszcze zachować 10 tys. papierów dla siebie. Do ubiegłego tygodnia nie było pewne, czy SP odpowie na wezwanie Holendrów. Wcześniej bowiem opowiadał się po stronie drobnych akcjonariuszy pragnących uzyskać wyższą cenę w wezwaniu. Holendrzy nadal nie dysponują 80-proc. udziałem w BSK. Dopóki nie uda im się osiągnąć tego poziomu, drobni akcjonariusze mają szansę na walnym zgromadzeniu wprowadzić swych przedstawicieli do rady Śląskiego w drodze głosowania grupami i przeforsować powołanie nowego audytora. 25 kwietnia, kiedy to odbędzie się NWZA, rozstrzygną się więc losy BSK i jego fuzji z polskim oddziałem ING.

W przypadku niepowodzenia wezwania termin planowanej na ten rok konsolidacji może zostać opóźniony, a w skrajnym wypadku może wcale do niej nie dojść. Takie perspektywy nie są najlepsze dla BSK, który od kilku miesięcy prowadzi przygotowania do fuzji z ING Bank Polska. Ich przejawem są m.in. porządki w grupie. Bank sprzedał m.in. udziały w spółce asset menagement. Ich nabywcą był ING. Ostatnio BSK pozbył się 50 proc. akcji eService, firmy którą prowadził ze swym dużym konkurentem — PKO BP.

Nowa strategia Banku Śląskiego wprowadzana jest także z myślą o fuzji z ING Bank Polska. Jej pierwszym elementem było dokonanie precyzyjnej segmentacji klientów detalicznych na pięć grup, o różnym stopniu atrakcyjności dla banku, i zaoferowanie innego konta osobistego dla każdej z nich. Jednak głównym założeniem nowego planu rozwoju jest ścisła współpraca pomiędzy wszystkimi spółkami grupy i wspólna dystrybucja produktów. Będą one oferowane przez sieć oddziałów BSK, Internet, centrum telefoniczne, a także 400 agentów. Do tej pory agenci sprzedawali tylko kredyty hipoteczne. Teraz oferować będą konta osobiste, karty, a w przyszłości także całą gamę kredytów. Sama sieć placówek zostanie zdecydowanie rozbudowana. Zgodnie z nową strategią, BSK przestaje koncentrować działania na klientach z południa Polski. Nowe oddziały otwierane więc będą w centrum i na północy kraju. Bank zamierza także wystąpić niebawem o licencję operacyjną dla swojego banku hipotecznego.

Efektem przyjętej strategii ma być utrzymanie pozycji trzeciego banku detalicznego na rynku. Jednak jednym z najpoważniejszych elementów jej realizacji jest fuzja z ING Bank Polska. Ma do niej dojść przez wniesienie warszawskiego oddziału ING do BSK w zamian za nową emisję akcji BSK, które obejmie holenderski partner. Po konsolidacji spółka będzie się nazywała ING Bank Śląski. Choć jej centrala pozostanie w Katowicach, to jednak działalność kapitałowa i finansowa będzie prowadzona w Warszawie. Fuzja ma zaowocować powstaniem na rynku grupy bankowo-finansowo-ubezpieczeniowej, która zamierza bezpośrednio konkurować z grupą Pekao SA, bankiem PKO BP, a także zdecydowanie zdystansować łączące się WBK z Bankiem Zachodnim, a także PBK z BPH. Bank Śląski obiecuje, że po latach niepowodzeń finansowych w końcu zacznie wypracowywać zyski godne instytucji tej wielkości. W tym roku zamierza zarobić 370 mln zł, aktywa zaś mają wzrosnąć z 19 mld zł nawet do 25 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Beata Tomaszkiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Prawo / Fuzja BSK z ING nie jest jeszcze pewna