Imaginacja z pierścienia

Marcin Kobylecki, szef kreatywny Platige Image, w najbliższym otoczeniu ceni głównie flamastry. Jeśli jednak rozejrzeć się po rozrzuconych po Forcie Mokotów włościach firmy, to inspiracji do tworzenia niezwykłych animacji, reklam i filmów nie brakuje.

Dziewiętnastowieczny fort na warszawskim Mokotowie, w wojskowej terminologii znany jako Fort M, to jeden z elementów obronnego pierścienia stolicy budowanego przez cara Rosji. Dzisiaj zaś miejsce, które wybierają firmy tworzone przez przedstawicieli nurtu hipsterki harującej. Są tu wzięci fotografowie, szefowe agencji modelek, studia dźwiękowe, fryzjerzy.

MARCIN KOBYLECKI:
Zobacz więcej

MARCIN KOBYLECKI:

WROTA DO WYOBRAŹNI Marek Wiśniewski

Dawnych warsztatów ostało się niewiele. Najwięcej przestrzeni zajmuje Platige Image, giełdowa spółka produkująca m.in. animacje i efekty dla reklamy, instytucji kulturalnych, kinematografii, branży rozrywkowej, a także gier wideo. Zainwestowała w budynki, działki i remont kilkudziesięciu pomieszczeń. Jej szefowie już wiedzą, że chcą tu długo zostać. Bo choć czasy się zmieniają, to w pierścieniu Racławickiej 99 wciąż jest ta sama magia: po minięciu szlabanu trafia się w wyjątkowy świat w pięciokącie z czerwonej cegły.

Ściana wypasu

Zespół Platige Image to prawie 300 pracowników. Jednym z najstarszych stażem jest Marcin Kobylecki, członek zarządu i szef kreatywny spółki. Gabinet ma na piętrze wzniesionego kilka lat temu budynku u wrót twierdzy. Ot, dwa monitory, trochę różności po niedawnych produkcjach i flamastry. Nic tu po nas.

— Mazaki to podstawa, na arkuszach papieru kreślę zespołowi plany, rozwiązania, schematy. Resztę bodźców mam z monitorów, nie potrzebuję wypasu dookoła — mówi Marcin Kobylecki i zaprasza piętro niżej. A tam już jest wypas. Można usiąść pod niemal 10-metrową ścianą z plastiku wytłoczonego w geometryczne wzory. Efekt wow robią rzutniki, imitujące rozproszonym światłem ruchy postaci będących w pobliżu. — Produkcja ściany trwała cztery miesiące. Składaliśmy setki wydrukowanych na drukarce 3D kawałków — tłumaczy gospodarz.

Stół paradoksu

Rozrastający się stale Platige Image w swej kreatywnej, żywej, twórczej masie nigdy nie chciał i nie stał się klasycznym przedsiębiorstwem giełdowym, stopniowo przyswajającym elementy korporacji. Dlatego Fort Mokotów jest poniekąd rajem na ziemi, a z powodu częstych reorganizacji strategii i zespołów ludzie bez większych oporów przemieszczają się między kilkoma punktami na mapie fortu. Czy można zresztą sobie wyobrazić najmocniejsze chyba reżyserskie nazwisko Platige’a — Tomasza Bagińskiego — w krawacie lub w szklanym biurowcu? Niegdyś za najbardziej reprezentacyjne pomieszczenia uchodziły te w głębi zabytkowych umocnień, gdzie architekci pomieszali starą cegłę z betonem, drewnem i stalą. Tam stoi kultowy automat do gry z niezniszczalnym mordobiciem Mortal Kombat 3, jest też sala konferencyjna, w której pokaźny stół po zdjęciu blatu zmienia się w stół bilardowy. Ale o tym już mało kto pamięta. — Gdy jeszcze gnieździliśmy się w ciasnej willi, marzyliśmy o takim stole. Gdy go postawiliśmy, nawał projektów spowodował, że niespecjalnie się nim nacieszyliśmy. Ot, paradoks — zauważa filozoficznie Marcin Kobylecki.

ŁKS w formie

Istotna i obecna we wszystkich miejscach fortu naznaczonych bytnością Platige Image jest emanacja plastycznych gustów, talentu i dowcipów załogi złożonej z topowych reżyserów, programistów, grafików. Uśmiech budzą przemysłowe lampy ścienne, które Sebastian Pańczyk, reżyser reklamowy i pomysłowy rysownik, zamienił w oczy kilkorga postaci. Podobnie cieszą oko i duszę powierzchnie wymalowane dziesiątkami postaci w fantazyjnej plątaninie esów-floresów — autorstwa Jakuba Jabłońskiego. Jeden z napisów głosi, że „ŁKS maże po ścianach”, w pokoju nieopodal ze sklepienia patrzą czarno-białe cienie bohaterów „Pulp Fiction”. W letnie wieczory po pracy jeszcze weselej jest na zielonym skwerku: drużyna Platige’a integruje się w klimacie dobrej zabawy. Ale teraz idzie zima, krótsze dni, deadline’y. Wieczorem życie przenosi się więc np. do sąsiedniego klubu Balsam. Do wybuchu wiosny ze świata fortów wypłyną kolejne porcje reklam, wideo promujących gry (np. trailerów i spotów) i pełnometrażowych filmów zachwycających światową widownię. &

Sklepienia natchnienia. Półkoliste sufity nadają siedzibie Platige Image wyjątkowy klimat. Tu animatorzy, reżyserzy i graficy jakby łatwiej twórczo się nakręcają.

Głos bohatera

Budowany w końcu XIX w. Fort Mokotów szybko zaczęto wykorzystywać jako zwykłe magazyny. Jednak w II RP zyskał nową funkcję — to tam mieściły się stacje nadawcze Polskiego Radia. Po wysadzeniu nadajników w Raszynie 7 września 1939 r. właśnie z pomieszczeń dzisiejszej siedziby Platige Image nadawano m.in. przemówienia bohaterskiego prezydenta stolicy Stefana Starzyńskiego. Po wojnie stworzono tam radiostację jego imienia. Dziś pozostała jedynie pamiątkowa tablica na Racławickiej 99.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAROL JEDLIŃSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu