Gabinety ponad modą

Dorota Kaczyńska
30-08-2005, 00:00

Prezesi czy dyrektorzy zazwyczaj nie kierują się modą podczas projektowania własnych gabinetów. Chcą przede wszystkim pracować w unikatowym miejscu.

„Puls Biznesu”: Biznesmeni to bardzo wymagająca grupa...

Marek Olko:Oczywiście. Przecież to osoby, które znalazły się na najwyższych szczeblach kariery. Muszą więc być charyzmatycznymi osobowościami. Ale dla nas praca dla takiego klienta to czysta przyjemność.

Zamawiają modne projekty?

Jestem wręcz systemowym przeciwnikiem kreowania wnętrz, wykorzystywania materiałów czy kolorów, które są trendy, a w konsekwencji jutro passé. Pomieszczenia powinny być transcendentalne, czyli takie, które przetrwają ponad modami. Jeśli więc nasz klient chce zastosować konkretny materiał, który uważamy za przejściowy, staramy się zmienić jego zdanie. Chodzi przecież o to, by przez lata czuć taki sam komfort w gabinecie, gdzie przecież spędza się dużo czasu, gdzie podejmowane są istotne decyzje, gdzie przyjmuje się ważnych gości.

Czy takie sugestie działają?

Zazwyczaj klienci dają się przekonać. Jesteśmy oczywiście bardziej otwarci na ich upodobania w zakresie dekoracji przestrzeni, gdzie wykorzystuje się elementy, które można później wymienić.

Jakie są wizje klientów, którzy przychodzą do pracowni?

Każdy chce mieć biuro wyjątkowe. My zazwyczaj staramy się odkryć ich upodobania i potrzeby. Zastanawiamy się, czy bardziej odpowiednie dla nich będzie wnętrze klasyczne czy postmodernistyczne… A może nawiązujące do art déco? Lub też większy komfort odczuwają w nowoczesnym, minimalistycznym gabinecie…

Wszystkie elementy biura są oczywiście projektowane na zamówienie, „pod klienta”, rzadko wybierane z katalogów czy z oferty producentów mebli biurowych.

Jak się odkrywa upodobania klienta?

Obserwujemy jego zachowanie, kulturę oraz obycie w tym, co się dzieje w świecie mody czy wzornictwa. Patrzymy także, w jakim stylu się ubiera. Bardzo często zdarza nam się wchodzić głębiej w osobowość i wyszukiwać subtelne informacje, które pomogą określić, w jakim gabinecie będzie czuł się najlepiej. I dopiero na podstawie tak sporządzonego „portretu psychologicznego” określamy preferencje naszego klienta, który nie zawsze sam zdaje sobie sprawę z tego, co korzystnie wpływa na jego samopoczucie. Na przykład wydaje mu się, że bardzo lubi biel i czerń. My tymczasem widzimy, że w rzeczywistości jest otwarty na ziemskie kolory: brązy, rudości czy terakoty...

Często bowiem ludzie sugerują się rzeczami, którymi zachwycali się u kogoś. Nie zawsze jednak sami będą czuć się dobrze w otoczeniu takich przedmiotów.

Ważne jest także np. ulokowanie biurka w kierunku sprzyjającym danej osobie. Oczywiście pewne kwestie, jak siedzenie przodem do drzwi, są bezdyskusyjne. Ale indywidualne kierunki geograficzne — gdzie najsensowniej ustawić gabinet, biurko itd. — należy wyznaczyć w zależności od konkretnej osoby.

I to wszystko musimy ustalić, zanim przystąpimy do właściwych prac nad projektem.

A co z meblami? Gdzie powstają?

Projektujemy i produkujemy je w wyspecjalizowanych warsztatach zarówno w Polsce, jak i za granicą. I oczywiście takie meble w dostosowaniu do potrzeb klienta mogą posiadać wyszukaną elektronikę, której obecność wcale nie musi być w estetycznym konfikcie na przykład z klasycznym otoczeniem wnętrza gabinetu.

Na co zwraca się większą uwagę podczas pracy nad gabinetem — na charakter jego „właściciela” czy np. na profil jego firmy?

Liczy się przede wszystkim osobowość aktualnego gospodarza gabinetu. Zaś atrybuty branżowe są brane pod uwagę w mniejszym stopniu.

A gdy w firmie pojawi się nowy gospodarz?

Wówczas gabinet jest zmieniany. Nie zawsze muszą to być radykalne zmiany. Każdy jednak ma swoje przyzwyczajenia, do których trzeba dostosować pomieszczenie.

Marek Olko, partner pracowni architektonicznej O&O

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Kaczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Gabinety ponad modą