Gant chce podnieść prognozy

Katarzyna Sadowska
opublikowano: 21-11-2007, 00:00

Dzięki sprzedaży centrum handlowego deweloper zarobi w tym roku znacznie więcej, niż pierwotnie zakładał.

Zysk netto dewelopera w 2007 r. może przekroczyć nawet 100 mln zł

Dzięki sprzedaży centrum handlowego deweloper zarobi w tym roku znacznie więcej, niż pierwotnie zakładał.

Deweloper Gant chce mieć większą kontrolę nad spółką budowlaną Budopol. Teraz ma w portfelu 32,99 proc. kapitału budowlanej spółki.

— Sprawa zwiększenia pakietu akcji jest rozpatrywana przez zarząd. Cena 6-8 zł za jedną nie była atrakcyjna, ale jeśli obecne poziomy kursu się utrzymają (wczoraj wyniósł 4,15 zł — red.) — należy wykorzystać okazję do zakupów — mówi Henryk Feliks, wiceprezes Ganta i prezes Budopolu.

Budopol radzi sobie coraz lepiej. W III kwartale jego przychody wyniosły 15,4 mln zł i były niemal pięciokrotnie wyższe niż przed rokiem. Na czysto spółka zarobiła blisko 1,8 mln zł. Rok wcześniej miała straty.

— Wyniki będą nadal dynamicznie rosły, nie tylko dzięki zleceniom od Ganta, lecz także od zewnętrznych firm — mówi Henryk Feliks.

Kontrakt w drodze...

Gros przychodów Budopolu pochodzi z kontraktów ze spółką matką, ale Henryk Feliks podkreśla, że firma nie rezygnuje z zewnętrznych zleceń, żeby nie wypaść z rynku i na bieżąco weryfikować kompetencje oraz ceny usług. Dodaje, że już wkrótce powinniśmy się spodziewać informacji o „ciekawym zewnętrznym kontrakcie spółki”.

Dobrze radzi sobie także sam Gant. Po trzech kwartałach ma narastająco 80,9 mln zł czystego skonsolidowanego zarobku, czyli wykonał obecną prognozę w 97 proc. Analitycy wskazują, że to zysk w dużej mierze papierowy, osiągnięty dzięki przeszacowaniu wartości nieruchomości na wynajem. Zarząd odpiera jednak zarzuty.

— Kupiliśmy Marino (centrum handlowe we Wrocławiu — red.) z zamiarem modernizacji i późniejszej odsprzedaży, ale wiele wskazuje na to, że sfinalizujemy transakcję w tym roku lub na początku przyszłego. Wtedy ten papierowy zysk zamieni się w gotówkę — wyjaśnia Henryk Feliks.

Zapewne z tego powodu Gant zamierza do końca miesiąca podwyższyć prognozy wyników na ten rok. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, zysk netto może przekroczyć 100 mln zł.

— Nie mogę temu zaprzeczyć — mówi Henryk Feliks.

...prognozy też

Spółka niebawem poda też prognozy na 2008 r.

— Zamierzamy nadal agresywnie zwiększać zyski —zapowiada Henryk Feliks.

Dodaje, że prognozy na przyszły rok są już w zasadzie sporządzone, bo były potrzebne w związku z ofertą obligacji i akcji Ganta, którą mają objąć instytucje finansowe. Prognozy są w tej chwili weryfikowane.

— Wysłaliśmy memorandum do trzech funduszy, które zwróciły się do nas z zapytaniem (dotyczącym zakupu akcji — red.) — mówi Henryk Feliks.

Rozmowy zakończą się zapewne na początku 2008 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Sadowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu