Gant martwi się o kurs

EG
opublikowano: 29-07-2011, 00:00

Deweloper zmniejsza liczbę akcji w wolnym obrocie. Wyda na to nawet 20 mln zł.

Deweloper zmniejsza liczbę akcji w wolnym obrocie. Wyda na to nawet 20 mln zł.

Szefowie dewelopera Gant Development mają dość. Cena papierów spółki w ciągu trzech lat spadła o ponad 60 proc., więc od 1 września rozpoczynają skup akcji własnych w celu ich umorzenia. Mają na to do 20 mln zł.

— Mamy nadzieję, że to powstrzyma spadek wartości naszych akcji. Wczorajszy kurs — niewiele ponad 10 zł — jest absurdalnie niski wobec analizy fundamentalnej spółki — przekonuje Grzegorz Antkowiak, przedstawiciel największego akcjonariusza Ganta.

Z czego będzie finansowany skup? Z bieżących przychodów — m.in. ze sprzedaży oddawanego właśnie osiedla w Kątach Wrocławskich i we Wrocławiu przy ul. Legnickiej.

— Szefowie Ganta narzekają, że spółka jest głęboko niedoszacowana, ale zasłużyli sobie na to. Prognozuję, że w II kw. będą mieli stratę. Oddawane inwestycje mają niskie i bardzo niskie marże, tegoroczny zysk będzie pochodził głównie z przeszacowań i wyniesie ok. 23 mln zł, a w 2012 r. będzie jeszcze gorzej bo 6,6 mln zł — mówi Maciej Wewiórski, analityk z IDMSA.

Właściciele spółki wyliczają swoje zasługi.

— W czasie kryzysu wzięliśmy byka za rogi: mimo niskiej rentowności prowadziliśmy wszystkie projekty, nie mieliśmy zadłużenia na działkach, restrukturyzowaliśmy się. Najgorszy czas mamy za sobą. Każdy kolejny raport będzie pokazywał poprawiającą się sytuację, a już wyniki przyszłego roku powinny być dobre, bo zaczynamy budować na tanio kupionych działkach — mówi Grzegorz Antkowiak.

Gant w I półroczu sprzedał 389 mieszkań. W całym roku początkowo planował sprzedać 1,1 tys., potem obniżył oczekiwania tak, by powtórzyć wynik 926 z 2009 r. Zakładał też, że rozpocznie budowę 1,8 tys. lokali. Dziś już nie jest tego pewien.

— W III kw. spodziewamy się otrzymania pozwoleń na budowę takiej liczby mieszkań. Ale obserwujemy rynek i być może uznamy, że rozpoczęcie wszytstkich tych inwestycji w tym roku będzie ekonomicznie nieuzasadnioną decyzją — tłumaczy Andrzej Szornak, wiceprezes spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: EG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu