Gaz System nie ma pieniędzy

Anna Bytniewska
28-03-2006, 00:00

Gaz System powinien inwestować w rozwój sieci gazowej. Powinien, ale tak krawiec kraje, jak mu materii staje.

Gaz System, operator sytemu przesyłowego wydzielonego z Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG), ma kluczowe znaczenie dla liberalizacji rynku, ponieważ to on udziela potencjalnym konkurentom PGNiG dostępu do sieci przesyłowej. Aby ten proces był możliwy, konieczne są inwestycje w infrastrukturę, bo sieć przesyłowa jest za ciasna, by transportować większe ilości gazu.

Tymczasem do kwietnia 2007 r. Gaz System zainwestuje jedynie około 170 mln zł własnych środków. Pieniądze te pokryją tylko wydatki związane z modernizacją systemów informatycznych, i to nie wszystkich.

Wyzwania są, a pieniądze?

A co z pozostałymi inwestycjami? Zgodnie z umową leasingu majątku przesyłowego, PGNiG ma obowiązek finansowania w określonej wysokości projektów Gaz Systemu. Wiadomo już, że operator otrzyma wsparcie od PGNiG wysokości 225 mln zł. To jednak kropla w morzu potrzeb. Spółka ma roczny biznes- plan obejmujący przedsięwzięcia bieżące. Ma też trzyletnią strategię inwestycyjną. W jej ramach mieszczą się cztery projekty warte w sumie miliardy złotych. Przedstawiciele Gaz Systemu niechętnie podają konkretne kwoty.

— Czeka nas budowa gazociągu Szczecin — Gdańsk, dokończenie połączenia między Włocławkiem i Gdańskiem, budowa gazociągu między magazynami gazu Wierzchowice — Mogilno oraz dokończenie magistrali między Warszawą a Śląskiem w kierunku Częstochowy — mówi Paweł Stańczak, wiceprezes Gaz Systemu.

Tymczasem tylko na realizację magistrali Szczecin — Gdańsk spółka potrzebuje 0,8-1,0 mld zł. Wpływ na skalę tych inwestycji będzie mieć przede wszystkim to, czy spółka uzyska dodatkowe wsparcie, np. z funduszy unijnych czy kredytów.

— Wiele zależy od tego, czy PGNiG wypłaci państwu dywidendę w postaci majątku przesyłowego wartości 800 mln zł, który trafi następnie do Gaz Systemu — twierdzi Paweł Stańczak.

Kwadratura koła

Na razie więc Gaz System dysponuje majątkiem przesyłowym wartym około 0,5 mld zł, który skarb państwa pobrał od PGNiG w drodze dywidendy za 2004 r. Nowe projekty nie wejdą w jego skład. Powiększą one natomiast wartość leasingowanego majątku i tym samym wartość rat. Za 12 miesięcy (licząc od lipca 2005 r.) spółka zapłaci PGNiG 550 mln zł. Z tego 300 mln zł to rata odsetkowa. Nie wiadomo jeszcze, jaki jest wynik netto Gaz Systemu w pierwszym roku działalności. Przychody czerpie on z usługi przesyłu 13 mld m sześc. gazu, świadczonej dla PGNiG.

Zarząd Gaz Systemu oczekuje wiec, że resort skarbu przekaże mu na własność wart 4,5 mld zł majątek przesyłowy PGNiG. Będzie to jednak bardzo trudne. Co na to powiedzą wierzyciele PGNiG i jego drobni akcjonariusze? Jak zareaguje Komisja Europejska? Takie rozwiązanie niesie ryzyko zarzutu niedozwolonej pomocy publicznej.

— W grę wchodzi też zaciągnięcie kredytu na wykup tego majątku. Jego zabezpieczenie musiałoby być tak skonstruowane, aby chroniło interes kredytodawców i nie groziło utratą kontroli państwa nad przesyłem — zaznacza Sławomir Hinc, dyrektor pionu finansowego Gaz Systemu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Gaz System nie ma pieniędzy