Gaz zdrożeje, ale mniej niż chciało PGNiG

(Marek Druś)
opublikowano: 16-12-2005, 07:12

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) dostało zgodę Urzędu Regulacji Energetyki (URE) na podwyżkę ceny gazu od 1 stycznia 2006 r. Taryfa obrotowa dla dużych odbiorców przemysłowych pójdzie w górę 9-11 proc., dla odbiorców indywidualnych 4,9-7,0 proc. PGNiG wnioskowało o 30 proc. podwyżki.

Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) dostało zgodę Urzędu Regulacji Energetyki (URE) na podwyżkę ceny gazu od 1 stycznia 2006 r. Taryfa obrotowa dla dużych odbiorców przemysłowych pójdzie w górę 9-11 proc., dla odbiorców indywidualnych 4,9-7,0 proc. PGNiG wnioskowało o 30 proc. podwyżki.

Tylko przezorność

— Podwyżka nas nie zaskoczyła. Nie zmieniamy więc prognoz finansowych. Obniżamy koszty produkcji. Temu ma służyć długofalowa współpraca z rosyjskimi kontrahentami dotycząca zakupu amoniaku, który ma częściowo zastąpić drożejący gaz. Poszukujemy też tańszego dostawcy gazu — twierdzi Marcin Buczkowski, wiceprezes Puław, które zużywają prawie 900 mln m sześc. paliwa rocznie.

W gorszej sytuacji znajdują się ZA Kędzierzyn.

— Będziemy płacić za gaz o 3 mln zł miesięcznie więcej. Pozostaje nam szukać dalszych możliwości obniżenia kosztów. To trudne, gdyż przeprowadziliśmy już poważną restrukturyzację. Podwyżka ceny gazu może więc przełożyć się na ceny naszych produktów — mówi Jerzy Majchrzak, prezes Kędzierzyna.

Nie ma wyjścia

Na podwyżkę narzekają też huty szkła.

— Spodziewamy się wzrostu cen gazu o blisko 10 proc. Rynek wyrobów ze szkła jest bardzo nasycony, więc nie wchodzi w grę zrekompensowanie sobie wzrostu kosztów cenami wyrobów. Odbije się to na naszym zysku netto. O ile go uzyskamy. Nie zakładaliśmy bowiem w naszych prognozach finansowych na ten rok tak dużego wzrostu kosztów — twierdzi Tadeusz Mokry, kierownik produkcji w Hucie Szkła Warta, zużywającej około 24 mln m sześc. gazu rocznie.

PGNiG, bądź co bądź spółka giełdowa, nie ma wyjścia. Jej koszty zakupu importowanego gazu, głównie z Rosji, również rosną.

— Zmiany cen ropy na rynku międzynarodowym pociągają za sobą zmiany cen innych paliw ropopochodnych. W skali jednego kwartału wzrosty tych cen w ostatnim okresie osiągają poziom ponad 10 proc. Według prognoz, trend wzrostowy utrzyma się również w 2006 r. — wyjaśnia Małgorzata Przybylska, rzecznik PGNiG.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Od grudnia 2004 r. do grudnia 2005 r. ceny gazu w kontraktach importowych PGNiG wzrosły prawie o 45 proc. Rok wcześniej ceny tego surowca w imporcie podniosły się o 13 proc. Tymczasem od grudnia 2003 do grudnia 2005 URE pozwolił PGNiG podwyższyć cenę gazu jedynie o 25,7 proc.

Przesył bez zmian

Nadal niezmieniona natomiast pozostaje taryfa przesyłowa za gaz (choć także miała wejść w życie od 1 stycznia 2006 r.). Informowaliśmy o tym 14 grudnia. Obecnie jej średnia wartość to 103 zł za przesył 1000 m sześc. Gaz System (GS) — operator krajowego systemu przesyłu wydzielony w tym roku z PGNiG — nie dogadał się jeszcze z URE co do jej wysokości. URE domagał się większego obniżenia ceny za przesył, GS proponował minimalnie niższą stawkę 102,98 zł. Niemożliwa więc była zmiana metodologii obliczania taryfy obrotowej PGNiG (cena za gaz). Dlatego też URE dokonał jedynie korekty dotyczącej ceny samego gazu i zmuszony był pozostawić bez zmian opłatę przesyłową (103 zł za 1000 m sześc.), jaką odbiorcy także uiszczają, płacąc rachunki za gaz. Pozostawienie taryfy przesyłowej na wyższym poziomie jest na rękę Gaz Systemowi, który musi płacić PGNiG raty za leasing sieci przesyłowej. Nie jest jednak korzystne dla odbiorców gazu, gdyż ogranicza to liberalizację rynku tego surowca.

— Chcemy ustalić nową taryfę przesyłową najpóźniej w lutym, gdyż 31 marca wygasa termin obowiązywania obecnej taryfy przesyłowej — twierdzi Tomasz Kowalak, dyrektor departamentu taryf URE.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Polecane