Gazowi giganci podejrzani o bezprawną blokadę

Anna Bytniewska
15-12-2006, 00:00

Regulator podejrzewa Gaz System i PGNiG o utrudnianie konkurentowi wejście na polski rynek. UOKiK bada sprawę. Firmy odpierają zarzuty.

Wiele firm próbowało skruszyć monopol kontrolowanego przez państwo Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG), ale próby przejęcia zauważalnej części rynku kończyły się porażką. Determinacji w walce nie brak jednak węgierskiemu Emfeszowi, który w kwietniu tego roku podpisał z ZA Puławy umowę na dostawy gazu do 2008 r. Emfesz kupuje gaz od związanego z Gazpromem RosUkrEnergo.

Bój o Puławy

Puławy to jeden z największych użytkowników tego paliwa w Polsce. Jeszcze w tym roku Emfesz miał sprzedać Puławom 150 mln m sześc. surowca. Dostawy powinny ruszyć 1 lipca 2006 r. W dłuższej perspektywie firma planowała import nawet 0,5 mld m sześc. gazu. Plany te pozostały na papierze, bo nie udało się jej podpisać umowy na przesył gazu z Gaz Systemem, operatorem sieci przesyłu, a także z PGNiG w sprawie magazynowania 3 proc. paliwa.

Emfesz wystąpił do prezesa Urzędu Regulacji Energetyki (URE) o wszczęcie postępowania administracyjnego w związku z odmową podpisania przez Gaz System umowy przesyłowej. Regulator wszczął takie postępowanie 24 listopada. Na tym nie koniec.

Prezes URE uznał, że sprawą powinien zająć się także Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), bo istnieje podejrzenie, iż Gaz System działa w zmowie z monopolistą PGNiG i utrudnia wejście na rynek jego konkurentowi.

W piśmie skierowanym 5 grudnia do UOKiK prezes URE stwierdza, że PGNiG przedstawiło projekt dokumentu zasad świadczenia usług magazynowania gazu, z którego wynika, iż „odrzucenie wniosku o świadczenie usług magazynowych następuje z przyczyn formalnych m.in. w razie nieprzedstawienia przez wnioskodawcę umowy przesyłowej”. A tej Emfesz nie może zawrzeć, bo — jak pisze prezes URE „nie zawarł umowy o świadczenie usług magazynowania paliw gazowych z PGNiG (warunek postawiony przez Gaz System)”. Dlatego zdaniem Leszka Juchniewicza, „uzasadniony jest wniosek, iż Gaz System i PGNiG pozostają w antykonkurencyjnej zmowie, mającej na celu niedopuszczenie Emfesz NG Polska do polskiego rynku gazu”.

Gra na czas

Proszeni o komentarz przedstawiciele Emfeszu nie ukrywają, że Gaz System nie dał im wyboru.

— W związku z tym, że odmówił podpisania z nami umowy na przesył gazu dla ZA Puławy, wystąpiliśmy do URE o wszczęcie postępowania w tej sprawie — twierdzi Zbigniew Dzideczek, członek zarządu Emfesz NG Polska.

Nieoficjalnie ustaliliśmy, że Gaz System postawił warunek, iż paliwo trzeba przesłać do Polski do końca grudnia 2006 r. Jeżeli kontrahent tego nie zrobi, umowa traci ważność. Pismo w tej sprawie datowane 9 listopada Emfesz otrzymał 13 listopada. Aby spełnić postawiony warunek, musiałby do 15 listopada zamówić gaz z dostawą do granicy i w dwa dni przedstawić gwarancje bankowe pod płatności za przesył. W tak krótkim czasie było to niewykonalne.

Gaz System nie czuje się winny.

— To Emfesz naciskał na szybsze załatwienie formalności, więc się dostosowaliśmy. Negocjowaliśmy z tą firmą długo, toteż miała czas na dopełnienie procedur, by móc rozpocząć import do Polski. Jeśli twierdzi, że wyznaczyliśmy zbyt krótkie terminy, możemy kontynuować negocjacje — podkreśla Paweł Stańczak, wiceprezes Gaz Systemu.

Konkurent nasz brat

Operator przesyłowy stanowczo odpiera zarzut o zmowę z PGNiG.

— Nie było żadnej zmowy. To nieporozumienie, bo nie odrzuciliśmy umowy z Emfeszem. Zaproponowaliśmy wręcz kontrakt bez warunku wcześniejszej umowy na magazynowanie 3 proc. importowanego gazu. Musielibyśmy mieć jednak potwierdzenie, że Emfesz dopełnił ustawowych obowiązków, to znaczy zgromadził w terenie Polski 3 proc. planowanego importu paliwa — mówi Paweł Stańczak.

Także PGNiG nie widzi podstaw do podejrzeń.

— Nie prowadzimy wobec Emfeszu ani wobec innych firm działań uniemożliwiających wejście na polski rynek. Jesteśmy zdziwieni oskarżeniami, szczególnie że Emfesz — z tego, co mi wiadomo — nie zgłaszał dotychczas PGNiG takich zastrzeżeń — mówi Tomasz Fill, rzecznik PGNiG.

W UOKiK powiedziano nam jednak, że sprawa domniemanej zmowy między PGNiG i Gaz Systemem jest badana. Możliwe, że kolejne działania w tej sprawie urząd podejmie jeszcze przed świętami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Gazowi giganci podejrzani o bezprawną blokadę