Gazowy łącznik w poślizgu

Anna Bytniewska
07-06-2005, 00:00

Na 30 czerwca PGNiG i VNG przesunęły rozpoczęcie współpracy. Czy urzędy antymonopolowe i politycy nie opóźnią jej jeszcze bardziej?

Ważą się losy współpracy Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) z Verbundnetz Gas — piątym dystrybutorem gazu w Niemczech. Strony przesunęły termin rozpoczęcia działalności spółki handlowej i przesyłowej InterTradeGas i InterTransGas — z 17 czerwca na najpewniej 30 czerwca. Data jest jeszcze ustalana, bo obie strony czekają na zgodę organów antymonopolowych. Ale nie tylko.

W rękach urzędników

Dla PGNiG budowa gazowego połączenia z Niemcami to projekt o strategicznym znaczeniu, gdyż pozwoli mu wyjść ze swoimi usługami za granicę oraz częściowo zdywersyfikować dostawy gazu do naszego kraju. Terminy jednak zaczynają naglić.

PGNiG w opublikowanym niedawno prospekcie emisyjnym informowało inwestorów, że brak stosownego oświadczenia stron w sprawie utworzenia spółek do 30 czerwca skutkuje rozwiązaniem umowy o współpracy, bez uprzedniego jej wypowiedzenia. Wpływ na utworzenie spółek ma uzyskanie przez partnerów zgód urzędów antymonopolowych obu krajów, a tych jeszcze nie ma. Przedstawiciele VNG w Polsce nie widzą jednak powodów do niepokoju.

— VNG spodziewa się zgody do 13 czerwca. Jeżeli obie firmy z sukcesem zamkną procedurę przed organami antymonopolowymi, nic nie przeszkodzi rozpoczęciu działalności przez spółki. Jeżeli nie zdążymy, harmonogram współpracy może się zmienić — twierdzi Bogumił Król, przedstawiciel VNG w Polsce.

PGNiG także czeka na decyzję. W Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) powiedziano nam tylko, że postępowanie w sprawie kooperacji PGNiG i VNG zostało wszczęte 5 maja.

— Trwa ono z reguły dwa miesiące, ale może się przedłużyć, jeżeli urząd ma dodatkowe pytania — mówi Dariusz Łomowski z biura prasowego UOKiK.

UOKiK nie ujawnia, na jakim etapie znajduje się postępowanie.

Polityka nie ułatwia

Na współpracę z VNG może mieć również wpływ opóźnienie terminu debiutu giełdowego PGNiG. Niemcy zapewniają, że decyzja Jacka Sochy, wiceministra skarbu, o przesunięciu o kilka miesięcy publicznej emisji akcji nie ma znaczenia dla wspólnego projektu. Ale — podobnie jak procedury przed organami antymonopolowymi — może mieć wpływ na harmonogram działań.

— Musi się on zmienić. To konsekwencja przesunięcia terminu emisji — dodaje Bogumił Król.

Ta wypowiedź nie dziwi.

— Pozyskanie finansowania dla budowy gazociągu we współpracy z VNG jest jednym z celów emisji akcji — mówi Małgorzata Przybylska, rzecznik prasowy PGNiG.

Gazociąg mogący tłoczyć gaz w obu kierunkach ma ułatwić spółkom współpracę handlową i ekspansję. Obecnie czekają one na nową datę debiutu PGNiG.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Świat / Gazowy łącznik w poślizgu