Gazprom bardzo chce partnerstwa z naszym krajem, nie tylko w gazie

Anna Bytniewska
opublikowano: 26-11-2009, 00:00

Koncern zapewnia przed negocjacjami, że liczy się nie tylko jego dobro, ale także Polski.

Koncern zapewnia przed negocjacjami, że liczy się nie tylko jego dobro, ale także Polski.

Dzisiaj ruszają polsko-rosyjskie rozmowy na temat współpracy obu krajów w sektorze gazowym. Przedstawiciele rządów mają przypieczętować to, co pod koniec października ustaliły Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) oraz rosyjski Gazprom w sprawie zwiększenia od 2010 r. dostaw gazu do Polski z 7,4 do 10, 2 mld m sześc. Treść przysłanego do "PB" oświadczenia Gazpromu może napawać optymizmem, ale dopóki porozumienia nie podpiszą politycy, od czego Rosjanie uzależniają zwiększenie eksportu paliwa do Polski, piłka jest w grze.

— Dla Europy najważniejsze jest bezpieczeństwo dostaw. Celem Gazpromu zawsze była poprawa bezpieczeństwa energetycznego poprzez zapewnienie niezależności korzystnej dla każdej ze stron, a nowa umowa między Gazpromem a PGNiG jest tego idealnym przykładem — mówi Siergiej Kuprianow, rzecznik prasowy Gazpromu.

Jego zdaniem, dzięki tej umowie Polska ma zapewnione dostawy gazu i nie jest już narażona na ewentualne przerwy w dostawach, tak jak to było w przypadku wcześniejszych umów.

— Polska jest teraz jednym z pięciu największych odbiorców rosyjskiego gazu w Europie. Ilości przesyłane do Polski przewyższają dostawy do Francji — twierdzi Siergiej Kuprianow.

Usiłuje też rozwiać obawy Polski, że traci ona znaczenie jako kraj tranzytu rosyjskiego gazu na zachód Europy.

— Dodatkowe umowy [parafowane już przez PGNiG i Gazprom — przyp. red.] usprawnią zarządzanie EuRoPol Gazem [spółka eksploatująca gazociąg jamalski biegnący przez Polskę — przyp. red.] i wzmocnią rolę Polski w tranzycie gazu — podkreśla Siergiej Kuprianow.

Rosyjski koncern zapewnia też, że zrobi wszystko, aby nie powtórzyły się wydarzenia z ostatniej zimy, kiedy odcięcie dostaw gazu na Ukrainę spowodowało, że Polska i inne kraje Europy też miały go mniej.

— Dlatego sprawne funkcjonowanie rurociągu Jamał oraz ukończenie gazociągów Nord Stream i South Stream jest tak istotne z punktu widzenia tworzenia alternatywnych dróg dostaw — mówi Siergiej Kuprianow.

Gazprom ma nadzieję, że wieloletnia i bardziej dojrzała współpraca z Polską nie tylko przyniesie korzyści obu partnerom, ale też wyjdzie poza dostawy energii.

Anna Bytniewska

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu