Gazprom i PGNiG spróbują ożywić jamalskiego trupa

Anna Bytniewska
opublikowano: 10-07-2008, 00:00

Rosyjskiemu akcjonariuszowi EuRoPol Gazu znów zależy na budowie II nitki gazociągu jamalskiego. Co zyska polska spółka?

Rosyjskiemu akcjonariuszowi EuRoPol Gazu znów zależy na budowie II nitki gazociągu jamalskiego. Co zyska polska spółka?

15 lipca spotkają się przedstawiciele Gazpromu, Gazpromu Export oraz Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG). Będą rozwiązywać problemy dotyczące działalności EuRoPol Gazu, spółki zajmującej się tranzytem gazu na Zachód Europy. PGNiG ma w niej 48 proc. akcji, rosyjski Gazprom tyle samo, a Gas Trading 4 proc. Z efektami spotkania 23 lipca zapozna się rada nadzorcza (RN) EuRoPol Gazu. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że jedną z propozycji omawianych przez partnerów ma być powrót do budowy II nitki gazociągu jamalskiego.

Zwrot akcji

Gaz z Jamału II dzięki odnodze miałby zasilać obwód kaliningradzki oraz północno- -wschodnią Polskę. Nie wiadomo jednak, czy autorem tego pomysłu jest Gazprom czy PGNiG.

— Taka propozycja padła podczas jednego z ostatnich spotkań przedstawicieli PGNiG ze stroną rosyjską — odpowiada enigmatycznie nasz rozmówca zbliżony do Gazpromu.

PGNiG przed spotkaniem nie chce się wypowiadać na temat rozmów z rosyjskim partnerem. Można przypuszczać, że to Rosjanie chcą wrócić do tego projektu bo, zdaniem naszego informatora, gazociąg północny, który ma biec z Rosji przez Bałtyk do Niemiec, nie będzie miał odgałęzienia do Kaliningradu.

— Ponadto do 2030 r. Rosjanie chcą zwiększyć eksport gazu z obecnych ponad 150 mld do 250 mld m sześc. Szukają więc dróg jego przesyłu. Muszą też myśleć o ich dywersyfikacji — mówi nasz informator.

Porozumienie polsko-rosyjskie z 1993 r. zakładało, że gazociąg jamalski będzie miał dwie nitki, którymi przesyłane będzie prawie 66 mld m sześc. Z tej puli Polska miała odbierać 14 mld m sześc. Obecnie odbiera z I nitki niecałe 3 mld m sześc.

Tylko spokojnie

Polska od kilku lat szuka możliwości zwiększenia importu gazu m.in. w Norwegii, Danii i Afryce Północnej. Chodzi o to, by uniezależnić Polskę od dostaw z Gazpromu. Dla Rosjan więc perspektywa budowy II nitki gazociągu przez Polskę stała się mglista.

— Teraz jest lepsza atmosfera do rozmów. Zarząd PGNiG jest otwarty na współpracę. Nie jest też powiedziane, że Polska musi odbierać aż 14 mld m sześc. gazu z Jamału — podkreśla nasz rozmówca.

Budowa II nitki wzmocniłaby pozycję Polski jako kraju tranzytowego w obliczu ponoszonych często obaw, że po zbudowaniu gazociągu północnego i magistrali gazowej na południu Europy Rosjanie zrezygnują z przesyłu błękitnego paliwa przez Polskę. Wzrosłyby też zyski naszego kraju z tranzytu, choć nie jest to takie pewne, bo Rosjanie traktują EuRoPol Gaz jak spółkę non profit.

PGNiG podsumowuje to krótko.

— Najpierw rozwiążmy bieżące problem związane np. z taryfą EuRoPol Gazu, a potem porozmawiamy o przyszłości — mówi Mirosław Dobrut, wiceprezes PGNiG.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy