Gazprom mięknie, to szansa dla PGNiG

  • Anna Bytniewska
opublikowano: 18-01-2012, 00:00

Rosyjski potentat obniżył ceny gazu pięciu kontrahentom. To argument dla PGNiG przed arbitrażem w Sztokholmie.

Są dobre wiadomości dla Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG), które od kilku miesięcy spiera się z Gazpromem o ceny rosyjskiego gazu. Po wielomiesięcznych rozmowach koncern obniżył stawki kilku odbiorcom europejskim — podała we wtorek agencja Interfax, powołując się na Aleksandra Miedwiediewa, szefa Gazpromu Eksport. Obniżki dostały: niemiecki Wingas, francuski GDF Suez, słowacki SPP, austriacki Econgas i włoski Sinergie Italia. Firmy te ustawicznie domagały się obniżenia cen. Podobnie jak PGNiG. Decyzja Gazpromu daje polskiej spółce nowe argumenty w sporze, który ma rozstrzygnąć trybunał arbitrażowy w Sztokholmie. Do niedawna sytuacja polskiej spółki wydawała się beznadziejna, chyba że Gazprom zacznie ustępować na innych frontach. To właśnie się dzieje, i to w momencie, w którym

Decyzja Gazpromu daje polskiej spółce nowe argumenty w sporze, który ma rozstrzygnąć trybunał arbitrażowy w Sztokholmie. Do niedawna wydawała się ona niemal beznadziejna.

PGNiG rozpoczyna przygotowania do złożenia pozwu w Sztokholmie. — Arbitrzy wybrali już przewodniczącego składu i w najbliższym czasie odbędzie się pierwsze spotkanie. Powinna wówczas zapaść decyzja o harmonogramie pracy sądu — mówi Joanna Zakrzewska, rzecznik PGNiG. Gazprom swoją decyzję o obniżce nazwał „dopasowaniem cen do wzrostu podaży” tego surowca w Europie w następstwie łagodnej zimy. Według Aleksandra Miedwiediewa, pięciu europejskichodbiorców kupuje rocznie w sumie około 35 mld m sześc. gazu, co stanowi niemal jedną czwartą całego rosyjskiego eksportu gazu do Europy. Samo PGNiG importuje z Rosji około 9 mld m sześc. błękitnego paliwa rocznie. Ceny dostawca utrzymuje w tajemnicy.

— Nadal jesteśmy gotowi do powrotu do negocjacji biznesowych z Gazpromem — podkreśla Joanna Zakrzewska. PGNiG zapewne będzie twardo bronić swojego stanowiska. Sprzedaje już gaz poniżej ceny zakupu. Tymczasem wczoraj Urząd Regulacji Energetyki (URE) kolejny raz wezwał spółkę do złożenia wyjaśnień w sprawie wniosku taryfowego na I kw. 2012 r.

— PGNiG odpowiedziało już URE w trybie pilnym. Zaznaczam, że regulator od grudnia dysponuje wszystkimi informacjami potrzebnymi do wydania decyzji taryfowej — twierdzi Joanna Zakrzewska. Spółka od października zabiega o możliwość dwucyfrowej podwyżki cen gazu. Bezskutecznie. Nowa taryfa miała wejść w życie od początku stycznia 2012 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Gazprom mięknie, to szansa dla PGNiG