Gazprom nie zgadza się z zarzutami udziałowców Jukosu

Polska Agencja Prasowa SA
25-10-2005, 19:56

Rosyjski koncern Gazprom odrzucił we wtorek zarzuty amerykańskich udziałowców Jukosu, którzy złożyli w waszyngtońskim sądzie okręgowym cywilny pozew przeciw rządowi Rosji i grupie rosyjskich spółek branży naftowej.

Rosyjski koncern Gazprom odrzucił we wtorek zarzuty amerykańskich udziałowców Jukosu, którzy złożyli w waszyngtońskim sądzie okręgowym cywilny pozew przeciw rządowi Rosji i grupie rosyjskich spółek branży naftowej.

    Gazprom twierdzi, że akcjonariusze adresują swe oskarżenia nie tam, gdzie trzeba. Według kontrolowanego przez Kreml koncernu powinni mieć pretensje do kierownictwa Jukosu, które nie płaciło podatków, narażając tym samym interesy udziałowców.

    Akcjonariusze z USA oskarżają rosyjskie władze o zmowę w celu renacjonalizacji Jukosu bez wypłaty właścicielom naftowego giganta rekompensat za poniesione straty. Uważają, że doszło do naruszenia amerykańskiego prawa przez pozwanych, w tym Gazprom i państwowy Rosnieft, przez "fałszywe zapewnienie" opinii publicznej, iż Kreml nie zamierza renacjonalizować Jukosu.

    "Amerykańscy akcjonariusze Jukosu powinni byli wykonać niezależną ocenę potencjalnego ryzyka, kupując akcje tej firmy" - podkreślono w komunikacie prasowym Gazpromu.

    "Jeśli uważają, że naruszono ich prawa, powinni - zgodnie ze stosowaną obecnie na świecie praktyką i zdrowym rozsądkiem - adresować swe pretensje nie do rządu suwerennego państwa czy do przedsiębiorstw naftowych i gazowych, ale do dyrekcji Jukosu, która przez długie lata oszukiwała swych udziałowców, unikając płacenia podatków" - głosi komunikat. 

    Kapitalizacja giełdowa Jukosu w 2003 roku sięgała 41 mld dolarów. Po procesie byłego szefa koncernu, Michaiła Chodorkowskiego, skazanego z maju na osiem lat więzienia za przestępstwa gospodarcze, w tym niepłacenie podatków, obliczana jest obecnie na 2 mld dolarów.

    Zdaniem wielu obserwatorów oskarżenia wobec byłego szefa Jukosu są zemstą otoczenia prezydenta Władimira Putina za popieranie przez koncern liberalnej opozycji lub odpowiedzią na plany polityczne samego Chodorkowskiego, który nie wykluczał startu w wyborach prezydenckich.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Gazprom nie zgadza się z zarzutami udziałowców Jukosu