Gdańsk Transport Company idzie do sądu w sprawie A1

KAP
13-04-2007, 00:00

Sądowa batalia może opóźnić budowę trasy A1. Najbardziej poszkodowani będą oczywiście kierowcy.

Sądowa batalia może opóźnić budowę trasy A1. Najbardziej poszkodowani będą oczywiście kierowcy.

Zaostrza się konflikt między Ministerstwem Transportu (MT) a Gdańsk Transport Company (GTC), który 10 lat temu dostał koncesję na A1 Gdańsk — Toruń. Spółka otrzymała decyzję o jej wygaśnięciu.

— Mamy 30 dni na przygotowanie wniosku do sądu. Będzie gotowy do końca kwietnia — mówi Aleksander Kozłowski, przewodniczący rady nadzorczej GTC.

Spółka chce w sądzie administracyjnym udowodnić, że nadal ma koncesję. Tymczasem MT uważa, że zgodnie z ustawą o swobodzie działalności gospodarczej koncesja wygasła. Mówiąc w uproszczeniu, ważna jest jedynie umowa na budowę i eksploatację części A1 od Gdańska do Nowych Marzów.

Odcinek do Torunia państwo chce zbudować samo — za 5,5-5,7 mln EUR/km. GTC kwestionuje tę cenę, podkreślając, że w rozstrzyganych obecnie przez drogową dyrekcję przetargach ceny oscylują wokół 10 mln EUR, a czasem nawet są wyższe. Jako przykład wymienia się odcinki A1 Sośnica — Bełk czy A4 Kraków — Szarów. GTC natomiast proponował zbudować odcinek do Torunia po 5,5 mln EUR/km, a licząc łącznie z kosztami budowy mostów cena miała sięgnąć 7,4 mln EUR/km.

Rodzi się pytanie, czy gdańska firma nadal chciałaby za tę cenę realizować projekt?

Pewne jest jedno — na wszczęciu sądowego sporu najwięcej mogą stracić kierowcy. Dopóki bowiem batalia nie jest przez sąd rozstrzygnięta — trudno będzie zorganizować finansowanie i zbudować trasę. Niezależnie od tego, czy tanio czy drogo.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAP

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Gdańsk Transport Company idzie do sądu w sprawie A1