GDF ma największe szanse na udział w Gazociągu Północnym

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 01-12-2005, 11:31

Francuski Gaz de France ma największe szanse na wejście do spółki North European Gas Pipeline Company (NEGPC), którą utworzyły rosyjski Gazprom oraz niemieckie E.ON-Ruhrgas i BASF, a która zajmie się budową i eksploatacją Gazociągu Północnego - podaje w czwartek "Kommiersant".

Francuski Gaz de France ma największe szanse na wejście do spółki North European Gas Pipeline Company (NEGPC), którą utworzyły rosyjski Gazprom oraz niemieckie E.ON-Ruhrgas i BASF, a która zajmie się budową i eksploatacją Gazociągu Północnego - podaje w czwartek "Kommiersant".

O założeniu NEGPC poinformował w środę wiceprezes Gazpromu Aleksandr Miedwiediew, który jednocześnie jest dyrektorem generalnym Gazeksportu, spółki-córki rosyjskiego giganta, odpowiadającej za eksport gazu.

Miedwiediew przekazał też, że Gazprom wciąż myśli o pozyskaniu jeszcze jednego partnera do tego przedsięwzięcia. Wśród potencjalnych kandydatów wymienił właśnie Gaz de France, a także brytyjskie BP i Transco oraz holenderski Gasunie. Udziałem w tym projekcie zainteresowany jest również norweski Norsk Hydro.

Powołując się na źródła w Gazeksporcie, "Kommiersant" pisze, że "najatrakcyjniej w tej chwili wygląda oferta Gaz de France, który dysponuje rynkiem zbytu we Francji, Niemczech i innych krajach Europy, a także ma zakłady gazu skroplonego (LNG) w Algierii".

Gaz de France, jeden z największych koncernów gazowych w Europie, jest partnerem Gazpromu od 30 lat. Obecnie kupuje od rosyjskiego monopolisty 12 mld metrów sześciennych gazu rocznie, co stanowi 25 proc. błękitnego paliwa sprowadzanego przez tę spółkę.

Francuski koncern ma aktualnie 12,3 mln odbiorców przemysłowych i indywidualnych, w tym również w Niemczech, a także dysponuje siecią przesyłową o łącznej długości 175 tys. km.

"Kommiersant" zauważa, że jego źródła w innym francuskim koncernie - Total - "potwierdzają, iż ostatnimi czasy rozmowy Gazpromu i Gaz de France się ożywiły".

Zdaniem rosyjskiego dziennika, "udział w projekcie Gazociągu Północnego jest atrakcyjny dla Gaz de France, gdyż transport paliwa tą magistralą będzie tańszy, niż (przebiegającym przez Białoruś i Polskę - PAP) gazociągiem Jamał-Europa".

Pakiet kontrolny (51 proc.) w NEGPC będzie mieć Gazprom. E.ON-Ruhrgas i BASF przypadnie po 24,5 proc. akcji. Jeśli do spółki dojdzie jeszcze jeden partner, udziały koncernów niemieckich proporcjonalnie zmniejszą się, ale nie więcej, niż do 20 proc. Oznacza to, że Gaz de France - jeżeli to na niego padnie wybór rosyjskiego monopolisty - może liczyć najwyżej na 9 proc. akcji.

Gazociąg Północny ma przez Morze Bałtyckie połączyć Rosję z Niemcami. Jego morski odcinek o docelowej przepustowości 55 mld metrów sześciennych błękitnego paliwa rocznie będzie liczyć 1200 km. Ma się zaczynać od stacji kompresorowej na brzegu zatoki Portowaja, koło Wyborga, w pobliżu Petersburga, a kończyć - w niemieckim Greifswaldzie, nieopodal polskiej granicy.

Do połączenia tej magistrali z rosyjską siecią przesyłową niezbędne jest wybudowanie lądowego gazociągu Griazowiec-Wyborg o długości 917 km. Układanie tej magistrali, która będzie przebiegać wzdłuż istniejącego gazociągu o mniejszej wydajności, ruszyło już kilka tygodni temu. 9 grudnia odbędzie się oficjalna ceremonia rozpoczęcia prac.

Wartość całej inwestycji rosyjski koncern szacuje na 4 mld euro.

Jerzy Malczyk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane