Gdy akcje tanieją, Pamapol wstrzymuje oddech

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 23-01-2008, 00:00

Znana firma spożywcza planuje inwestycje o wartości ponad 100 mln zł i nową emisję akcji. Nie wszystko jest jednak przesądzone.

Znana firma spożywcza planuje inwestycje o wartości ponad 100 mln zł i nową emisję akcji. Nie wszystko jest jednak przesądzone.

Wyprzedaż akcji spółek giełdowych nie ominęła Pamapolu. Kurs jego akcji wrócił do po- ziomu z początku notowań w 2006 r., a jego kapitalizacja spadła o połowę w porównaniu ze styczniem 2007 r. Tymczasem grupa wypracowała w ubiegłym roku przyzwoite zyski (ponad 45 mln zł, przy sprzedaży ponad 331 mln) i znacznie się powiększyła dzięki czterem przejęciom (m.in. Cenos, Mitmar). Zarząd spółki próbuje więc uspokoić inwestorów.

Prospekt już jest

— Skutki ubiegłorocznych przejęć, a także dokapitalizowania przejętych firm w pełni uwidocznią się w 2009 r. — mówi Paweł Szataniak, prezes Pamapolu.

Na lata 2008-09 firma zaplanowała inwestycje o łącznej wartości przekraczającej 110 mln zł. W tym najwięcej, bo aż 58 mln, ma pochłonąć budowa Huty Szkła Sławno.

— Choć zaczęliśmy już prace ziemne, to jednak z kolejnymi fazami tej inwestycji zaczekamy do czasu podjęcia decyzji o nowej emisji akcji. Chcemy z niej uzyskać co najmniej kilkadziesiąt milionów złotych na sfinansowanie części inwestycji oraz akwizycje. Termin i wielkość emisji stanęły jednak pod znakiem zapytania wobec sytuacji na giełdzie — twierdzi Paweł Szataniak.

Spółka właśnie złożyła do Komisji Nadzoru Finansowego ostatnie aktualizacje do prospektu emisyjnego i czeka na jego zatwierdzenie.

— Jeśli do emisji nie dojdzie, to będziemy chcieli sfinansować inwestycje z kredytów i środków własnych. Być może jednak z części trzeba będzie zrezygnować lub czasowo zawiesić ich realizację (Huta Szkła Sławno) — mówi Paweł Szataniak.

Teraz flaczki

Choć powstanie huty stoi pod znakiem zapytania, to inwestycje w istniejących zakładach grupy są przesądzone.

Duże inwestycje realizowane są np. w firmie Mitmar (19 mln zł), którą Pamapol przestawia z mało rentownego rozbioru mięsa na produkcję łatwych w przygotowaniu mięs kulinarnych. Inwestuje też w linie do plasterkowania wędlin oraz pierwszą w kraju wysokowydajną linię do czyszczenia żołądków, z których produkuje się flaczki.

— Nasze mięsa kulinarne i wędliny konfekcjonowane trafią do sklepów także pod naszą marką — Janowski — we własnych ladach chłodniczych. Będziemy je wstawiać do sklepów, które nie mają jeszcze w ofercie świeżych mięs i wędlin. Na początek planujemy wstawić 50 takich urządzeń. Tymczasem zainteresowanie nimi wyraziło już kilkaset sklepów — wyjaśnia Paweł Szataniak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Wiktor Szczepaniak

Polecane