Gdy towary są łudząco podobne

DI
opublikowano: 18-10-2012, 00:00

KOMENTARZ PRAWNIKA

MONIKA KOWALCZYK rzecznik patentowy Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna

Pojawianie się na rynku łudząco podobnych towarów wprowadza w błąd konsumentów, a uczciwym i innowacyjnym przedsiębiorcom przynosi często straty finansowe. Zdecydowanym ułatwieniem w egzekwowaniu praw własności przemysłowej jest ochrona uzyskana w Urzędzie Patentowym. Jednak nawet przy jej braku można zawsze dochodzić swoich praw na podstawie odpowiednich przepisów dotyczących zwalczania nieuczciwej konkurencji.

Przedsiębiorca może zabezpieczyć swoje interesy zarówno na rynku krajowym, jak i zagranicznym.

W zależności od zakresu terytorialnego swojej działalności może tego dokonać w odpowiednich urzędach lub instytucjach działających na szczeblu krajowym lub międzynarodowym. Przykładowo, jeśli chodzi o znaki towarowe i wzory przemysłowe stosowane oprócz Polski także w innych krajach Unii Europejskiej, wskazane jest ich zastrzeżenie w Urzędzie Harmonizacji Rynku Wewnętrznego (OHIM) w Alicante, Hiszpania.

W sytuacji gdy nasze prawo zostało już naruszone, równolegle do przepisów o ochronie własności przemysłowej można powołać się na odpowiednie przepisy dotyczące zwalczania nieuczciwej konkurencji. W tym drugim przypadku trudniej będzie nam jednak udowodnić, że to my mamy pierwszeństwo do używania w obrocie gospodarczym określonego oznaczenia lub wzoru.

Mając świadectwo ochronne na znak towarowy lub świadectwo rejestracji w przypadku wzoru przemysłowego, nie musimy już przedkładać żadnych dodatkowych dokumentów świadczących o naszych uprawnieniach do określonych przedmiotów własności przemysłowej. Z drugiej strony należy pamiętać, że jeśli konkurent, który nas bezprawnie naśladuje, jako pierwszy zgłosił się do Urzędu Patentowego i uzyskał odpowiednie prawa na swoją rzecz, w dalszym ciągu możemy się przed nim bronić, składając w urzędzie, w zależności od konkretnej sytuacji, uwagi, sprzeciw lub wniosek o unieważnienie.

Przed wszczęciem procesu sądowego nie można zapomnieć o wysłaniu do naruszyciela listu ostrzegawczego, w którym wezwiemy go do dobrowolnego spełnienia świadczenia. Taki obowiązek wynika z odpowiednich przepisów kodeksu postępowania cywilnego. Zupełnie nie opłaca się zbyt długie zwlekanie z decyzją o wejściu w spór z naruszycielem, gdyż nasze roszczenia dość szybko mogą ulec przedawnieniu. W przypadku przedmiotów własności przemysłowej roszczenia z tytułu ich naruszenia ulegają przedawnieniu z upływem 3 lat.

Bieg przedawnienia rozpoczyna się od dnia, w którym uprawniony dowiedział się o naruszeniu swojego prawa i o osobie, która naruszyła to prawo — oddzielnie co do każdego naruszenia. Jednakże w każdym przypadku roszczenie przedawnia się z upływem pięciu lat od dnia, w którym naruszenie nastąpiło. Natomiast roszczenia z tytułu czynów nieuczciwej konkurencji ulegają przedawnieniu z upływem lat trzech. Bieg przedawnienia rozpoczyna się oddzielnie co do każdego naruszenia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu