Gdy wpływy z podatków nie wystarczają na rozwój

WK
opublikowano: 25-01-2011, 00:00

Banki stały się mniej nieufne nie tylko wobec firm i samorządów. Jednak władze regionów mają jeszcze inne możliwości finansowania.

Rozmowa z Jackiem Ryńskim, prezesem spółki Electus o finansowaniu inwestycji samorządowych

Banki stały się mniej nieufne nie tylko wobec firm i samorządów. Jednak władze regionów mają jeszcze inne możliwości finansowania.

Electus zajmuje się wspieraniem płynności finansowej, podobnie jak banki. Czym więc różnicie się od innych instytucji finansowych?

Jacek Ryński, prezes spółki Electus: Electus w związku ze swoją specjalizacją w obsłudze sektora publicznego dostarcza środki szybko i przy minimalnych barierach związanych z zabezpieczeniem. W konsekwencji kryzysu instytucji finansowych banki w ostatnich latach zaostrzyły politykę kredytową, a więc miały wyższe wymagania co do oceny zdolności kredytowej klienta. W związku z tym zaciągnięcie kredytu było operacją skomplikowaną logistycznie. Przykładowo w przypadku udzielenia finansowania szpitalowi publicznemu, który ma kłopoty z płynnością, bez poręczenia samorządu bank prawdopodobnie utworzy rezerwę, więc nie do końca jest to operacja opłacalna. W naszym przypadku, ponieważ oferujemy produkty, w wyniku których klienci radzą sobie z terminową spłatą, taki wymóg nie istnieje. Więcej pieniędzy możemy więc wydać na finansowanie klientów. Środki na wspieranie pochodzą w zdecydowanej większości z rynku kapitałowego oraz od instytucji finansowych. Electus, występując jako emitent obligacji, gwarantuje w ten sposób wypłacalność swoich klientów.

Jakie instytucje wspiera Electus?

W naszym portfelu znajduje się około 500 klientów: jednostki służby zdrowia i samorządu terytorialnego. Pomagamy im zachować płynność finansową oraz finalizować plany rozwoju. Z naszych pieniędzy powstają lokalne inwestycje infrastrukturalne, ale też kupowany jest sprzęt medyczny, opłacani dostawcy usług czy leków.

O ile samorząd z przyznanymi dotacjami unijnymi na inwestycje wydaje się solidnym płatnikiem zobowiązań, o tyle w rzetelność służby zdrowia można wątpić. Nie obawiacie się inwestować w nią pieniądze?

Publiczna służba zdrowia to bardzo solidny klient, systematycznie regulujący zobowiązania. Łatwiej jej jednak spłacać należności podzielone na części niż cały, często bardzo wysoki dług. Z czego wynika ta solidność? Pieniądze na funkcjonowanie szpitali pochodzą ze źródeł publicznych, a więc pewnych. Podobnie jest z samorządem.

Z raportu przygotowywanego przez Electusa na temat zapotrzebowania szpitali na środki finansowe wynika, że będą waszym wiernym klientem …

Miniony rok był pod tym względem rekordowy. W trudnej sytuacji ekonomicznej i przy zmniejszeniu wpływów do kasy państwa środki na utrzymanie służby zdrowia spływały do konkretnych jednostek w wolniejszym tempie, co nie zmieniało faktu, że należało utrzymać ich niezakłócone funkcjonowanie. Dlatego szpitale, chcąc utrzymać bieżącą płynność, korzystały między innymi z naszej oferty. Z naszych obserwacji wynika, że ten stan szybko nie ulegnie zmianie. Spodziewamy się, że przez najbliższe lata takich klientów będzie przybywać. Powód? Proces wspierania płynności w sektorze publicznym jest permanentny. Na zapotrzebowanie na produkty wspierające płynność wpływają rosnące potrzeby cywilizacyjne społeczeństwa. Inwestycje wymuszają powstawanie kolejnych, a do tego niezbędne są pieniądze.

Czy to jest powód, dla którego zdecydowaliście się wyjść z ofertą poza Polskę?

Przygotowujemy się do wejścia w najbliższych miesiącach na rynek Rumunii, a następnie Węgier. Chcemy nastawić się na wspieranie instytucji samorządowych, które bardzo mocno inwestują w rozwój infrastruktury lokalnej, a przy tym okazały się świetnie przygotowane do wyzwań związanych z kryzysem ekonomicznym. Utwierdza nas w przekonaniu o słuszności planów obecność firm włoskich i francuskich czy japońskich, działających w tym samym obszarze co Electus. Zastanawiamy się także nad wspieraniem tamtejszej służby zdrowia, ale raczej w dłuższej perspektywie, ze względu na odmienną specyfikę tej branży w Rumunii i na Węgrzech.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: WK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu