Gdynia umacnia pozycję na Bałtyku

  • Materiał partnera
opublikowano: 25-04-2019, 11:21

Stały wzrost wyników przeładunkowych i dobre prognozy na kolejne lata stanowią mocny argument za rozwijaniem portu gdyńskiego. W ciągu ostatnich 3 lat inwestycje zrealizowane lub rozpoczęte w Porcie Gdynia opiewają na kwotę 1,2 mld zł. Celem jest też Port Zewnętrzny wart około 5 mld zł.

Polskie morskie porty mogą również wiele skorzystać przy okazji tworzenia Nowego Jedwabnego Szlaku, czyli rozwoju siatki połączeń transportowych z Chin do Europy. W tym projekcie olbrzymią rolę odgrywają tzw. porty intermodalne, integrujące kilka rodzajów środków transportu, np. drogą morską i kolejową, gdzie towary „podróżują” bez konieczności przeładunku. Chińskim faworytem dla przewozów do Europy jest stacja przeładunkowa Małaszewicze, przy granicy z Białorusią. Połączenie tego suchego portu z polskim wybrzeżem może znacznie umocnić pozycję naszego kraju w regionie Trójmorza, czyli między Bałtykiem, Adriatykiem oraz Morzem Czarnym. Port Gdynia — mając m.in. na uwadze szanse, jakie niesie za sobą Nowy Jedwabny Szlak, realizuje ogromne programy inwestycyjne: stawia nowy terminal promowy, powiększa obrotnicę, przebudowuje nadbrzeża, pogłębia baseny portowe, modernizuje trakcję kolejową i rozwija nowoczesną powierzchnię magazynową. — Chcemy odpowiadać na bieżące potrzeby rynku oraz przygotować się na to, co przyniesie przyszłość — zapewniają przedstawiciele Zarządu Morskiego Portu Gdynia (ZMPG).

Gigantyczne projekty

Gdyński port jest portem uniwersalnym i zarazem jednym z wiodących na południowym Bałtyku. Specjalizuje się w obsłudze ładunków drobnicowych, przewożonych w kontenerach i w systemie ro-ro (ładunków tocznych i pojazdów) oraz ładunków masowych wykorzystujących specjalistyczne terminale. W 2018 r. w porcie padł kolejny rekord w obrotach towarowych (23,5 mln ton) a w br. notowane są kolejne wzrosty przeładunków. To doskonale wpisuje się w strategię rozwoju portu, z której wynika, że w 2027 r. jego zdolność przeładunkowa wyniesie ok. 44,5 mln ton, a przeładunki — 32 mln ton rocznie. By to osiągnąć, ZMPG mocno inwestuje w infrastrukturę. Do tej pory m.in. powiększono obrotnicę numer 2, w Basenie IX, z której mogą już korzystać statki mierzące 366 metrów. W efekcie w lutym br. do gdyńskiego portu zawinął najdłuższy, jak dotąd, kontenerowiec pływający pod duńską banderą mv „Charlotte Maersk”, liczący prawie 345 metry. Na tym nie koniec, bo finalnie obrotnica zostanie powiększona do średnicy 480 metrów.

Plany rozbudowy: Tak będzie wyglądał Port Zewnętrzny. Będzie posiadał nabrzeże o długości 2,5 tys., m i szerokości 700 metrów. [fot. www.port.gdynia.pl]

Port przymierza się także do poszerzenia wejścia zewnętrznego. Centralną częścią tzw. Portu Zewnętrznego ma być terminal kontenerowy z możliwością przeładunku — w pierwszym wariancie — dwóch milionów TEU, czyli jednostek o objętości kontenera o długości 20 stóp. Projekt przewiduje rezerwę terenu na kolejne 0,5 miliona TEU. Port Zewnętrzny będzie posiadał nabrzeże o długości 2,5 tys. m i szerokości 700 metrów. Plany obejmują również powstanie małego terminala LNG, służącego do bezpośredniego bunkrowania statków oraz budowę elektrowni zasilającej LNG.

Pomysłodawcy całego przedsięwzięcia patrzą znacznie szerzej — przez specjalistów z Uniwersytetu Gdańskiego prowadzony jest monitoring przyrodniczy. Wykonywane są też badania związane z modelowaniem hałasu pochodzącego z nowego portu, co pozwoli znacznie ograniczyć lub wręcz wyeliminować jego emisję na pobliskie osiedla mieszkaniowe czy dzielnice biurowe. Reasumując, Port Zewnętrzny zakłada koncepcję „green and smart port”.

— Jest to największa inwestycja w nowożytnej historii Portu Gdynia, mająca na celu zwiększenie możliwości przeładunkowych oraz wzmocnienie pozycji konkurencyjnej gdyńskiego portu w regionie Morza Bałtyckiego — podkreśla Adam Meller, prezes ZMPG.

Intermodalne działania

Port gdyński uzyskał również dofinansowanie projektu z Centrum Unijnych Projektów Transportowych, na 237 mln zł, 

którego głównym celem jest pogłębienie akwenu portowego do głębokości 16,5 metra, co pozwoli gościć największe statki, jakie obecnie pływają po Bałtyku.

W lutym br. ruszyły również prace nad nowym Publicznym Terminalem Promowym, który obsługiwać będzie duże promy o długości do ok. 240 m i zwiększy częstotliwość ich zawijania. To przedsięwzięcie stanowi przede wszystkim odpowiedź na stale rosnący ruch pasażerski oraz wymianę handlową ze Skandynawią.

— Na nowym terminalu skorzysta zarówno port, jak i miasto Gdynia. Większa liczba promów, a co za tym idzie pasażerów, to przede wszystkim rozwój lokalnej turystyki i branż pokrewnych — komentuje Adam Meller.

W zachodniej części gdyńskiego portu zostanie przebudowanych i zelektryfikowanych prawie siedem tys. metrów torów kolejowych, co wpłynie na wzrost efektywności przeładunkowej terminalu kolejowego. To przedsięwzięcie, wartości ponad 65 mln zł, będzie gotowe pod koniec 2020 r. 

— Do 2027 r. nie mniej niż 40 proc. towarów w naszym porcie obsługiwane będzie koleją — przekonuje Adam Meller.

Jednocześnie wyburzono stare, wyeksploatowane czy nieefektywne obiekty magazynowe. Na ich miejscu powstają nowoczesne hale. Pod koniec br. zostanie oddany nowoczesny magazyn wysokiego składowania, podzielony na cztery komory liczące od 2,5 do 4 tys. mkw. 

— Powstający magazyn jest pierwszym z czterech tego typu, który stanowić będzie jeden z kluczowych elementów Intermodalnego Centrum Logistycznego — mówi Grzegorz Dyrmo, wiceprezes ZMPG.

Obok nowoczesnych hal trwa rewitalizacja zabytkowego Magazynu H, z lat 30. XX w., przy ul. Polskiej. Obiekt w pełni dostosowany do współczesnych standardów rozpocznie swoje nowe życie w lutym 2020 r. 

W sumie gdyński port oferuje 25 magazynów o łącznej powierzchni ponad 208,6 tys. mkw. Warto podkreślić, że stosowane w nich rozwiązania technologiczne zapewniają już dziś utrzymanie parametrów izolacyjnych, które będą obowiązywać od 2021 r.

Realizowany jest tu także projekt Rozwój Platformy Multimodalnej — Dolina Logistyczna, w ramach którego port poszerza swoje granice — obejmą one część terenów Doliny Logistycznej, o powierzchni ponad 260 hektarów, znajdującego się w gminie Kosakowo. W ten sposób powstanie obszar inwestycyjny w oparciu o sektor Transport — Spedycja — Logistyka, stanowiący zaplecze obsługi portu. Te wszystkie działania powinny spowodować napływ nowych inwestycji, wzrost zatrudnienia i poprawę warunków prowadzenia działalności gospodarczej w porcie i na jego zapleczu. To z kolei przełoży się bezpośrednio na rynek pracy i tym samym pozytywnie wpłynie na wzrost liczby mieszkańców Gdyni, która, jak wiele innych polskich miejscowości boryka się z problemami demograficznymi w postaci starzejącego się społeczeństwa oraz migracji do sąsiednich gmin. Inwestycje w gdyńskim porcie mają szansę zahamować te negatywne zjawiska.

Nowe trendy

Z uwagi na lokalizację główną konkurencję dla gdyńskiego portu stanowią porty południowego i wschodniego Bałtyku, czyli: Lubeka, Rostock, Kłajpeda, Ventspils i Ryga. Niemniej jednak gdyński port, stanowiąc 23 proc. całej masy przeładunkowej wśród czterech polskich portów — utrzymuje dobrą pozycję konkurencyjną. Rozwija usługi promowe, m.in. Autostradę Morską Gdynia — Karlskrona, może się pochwalić m.in. największym udziałem w przeładunków zbóż i pasz, zapewnia odpowiednią infrastrukturę do obsługi statków ro-ro z dostępem drogowym i kolejowym, a także oferuje doskonałe warunki nawigacyjne — jest bowiem portem niezamarzającym. Nie występują tu też pływy.

Gdynia stawia mocno na ruch pasażerski, wpisując się w najnowsze trendy — turystyka morska jest obecnie jednym z najszybciej rozwijających się segmentów turystyki na świecie. I, o ile Gdańsk wiedzie prym pod względem liczby odwiedzających go jednostek, o tyle Gdynia jest niekwestionowanym liderem w liczbie obsługiwanych pasażerów — w 2018 r. było ich prawie 89 tysięcy. — Gdynia jest obecnie jedynym polskim portem morskim zdolnym przyjmować największe wycieczkowce wpływające na Bałtyk — przekonują przedstawiciele ZPMG.

Port gdyński wyznacza wiele nowych trendów. Np. jako jedyny w Europie i zarazem jeden z trzech na świecie dysponuje najnowocześniejszym mechanizmem naprowadzania statków na świecie, RTK-GBS. System wyznacza pozycję statków z dokładnością do kilku cm, gwarantując nie tylko bezpieczeństwo, ale także optymalizując procesy załadunku i rozładunku przez możliwość automatyzacji tych czynności. 

Można tu też bunkrować statki z LNG. To „paliwo przyszłości”, którym nowoczesne statki są coraz częściej zasilane, podczas spalania emituje do atmosfery mniej szkodliwych zanieczyszczeń niż np. węgiel. Możliwość bunkrowania statków z LNG pozycjonuje Gdynię, obok Gdańska na liście „zielonych portów” sieci bazowej TEN-T.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu