Czytasz dzięki

General Electric oskarżone o ukrycie 38,1 mld USD strat

opublikowano: 16-08-2019, 06:50

Harry Markopolos ogłosił, że oszustwo księgowe w General Electric jest większe niż w Enronie. Prezes Lawrence Culp twierdzi, że to nieprawda, kupuje akcje spółki za 2 mln USD i zarzuca Markopolosowi manipulację rynkiem.

Harry Markopolos, który jako pierwszy informował władze o piramidzie finansowej Bernarda Madoffa, przeprowadził prywatne dochodzenie, którego wynikiem jest liczący 175 stron raport: „General Electric: większe oszustwo niż Enron". Autor twierdzi w nim, że amerykański koncern stosuje budzące wątpliwości praktyki księgowe do ukrywania potencjalnych strat wysokości 38,1 mld USD.

Zobacz więcej

General Electric (GE)

fot. Bloomberg

- Oszustwo księgowe na 38 mld USD stanowi ponad 40 proc. kapitalizacji GE, co czyni je dużo poważniejszym niż oszustwa dokonane przez Enron, czy WorldCom – przekonuje Markopolos.

Generatorem strat ukrywanych jakoby przez GE, ma być biznes ubezpieczeń opieki długoterminowej i usług dla branży naftowej.

Markopolos ujawnił, że przekazał przed publikacją raport jednemu z funduszy hedgingowych i ma otrzymać procent od zysków ze spadku kursu GE po ujawnieniu jego domniemanych oszust.

General Electric, którego kurs spadał nawet o 15 proc. po doniesieniach o raporcie, oświadczył, że zarzuty stawiane w raporcie nie są prawdziwe. Prezes Lawrence Culp powiedział, że Markopolos nie kontaktował się ze spółką przed publicznym ogłoszeniem swoich zarzutów. Przekonuje, że w raporcie znajdują się błędy rzeczowe i błędne interpretacje faktów. Aby poprzeć swoje twierdzenie kupił akcje General Electric za 2 mln USD. Culp oskarżył także Markopolosa o jawną manipulację rynkową wskazując iż liczy on na zarobek z tzw. krótkiej sprzedaży akcji General Electric, czyli gry na spadek kursu akcji spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, bbc.com

Polecane