Geolodzy: kopalnia węgla brunatnego nie zagrozi wodom Gopła

DI, PAP
09-05-2008, 20:22

Budowa nowej kopalni odkrywkowej węgla brunatnego nie zagraża wodom jeziora Gopło - zapewniał w piątek w Bydgoszczy Główny Geolog Kraju Henryk Jezierski. Przeciwni inwestycji są mieszkańcy powiatu mogileńskiego.

Odkrywka "Tomisławice" ma powstać zaledwie kilka kilometrów od Gopła, ale już na terenie województwa wielkopolskiego (pow. mogileński należy do woj. kujawsko-pomorskiego).

"Nie będzie sytuacji takiej, że w wyniku eksploatacji przyszłej odkrywki +Tomisławice+ wyschnie Gopło, to jest po prostu nieprawda. Badania hydrogeologiczne, które już zostały wykonane wskazują, że takiego wpływu nie będzie" - przekonywał w piątek, po spotkaniu z władzami samorządowymi woj. kujawsko-pomorskiego i wielkopolskiego Główny Geolog Kraju Henryk Jezierski.

Przekonywał on samorządowców, że gwałtowny spadek wód w jeziorach położonych niedaleko odkrywek kopalnianych nie jest związany bezpośrednio z prowadzonym wydobyciem. Jego zdaniem, przywoływany często przykład szybkiego wysychania jeziora Ostrowskiego koło Przyjezierza (woj. kujawsko-pomorskie) nie wiąże się z działalnością pobliskiej odkrywki "Jóźwin 2".

"Jest wiele czynników, które doprowadziły do obecnego stanu jeziora: w ostatnich latach opady były o połowę mniejsze, wzrasta zużycie wody przez ośrodki wczasowe i rolnictwo i dopiero na to wszystko nakłada się działalność kopalni. Mamy generalny problem ze zbilansowaniem wód w tym rejonie" - tłumaczył Jezierski.

"Trzeba przekazać jasny komunikat, że są to dwie różne sprawy: z innych powodów opadają wody w jeziorze Ostrowskim, a inne są realia jeziora Gopło. Przyjechałem, bo przejąłem się sytuacją, że na ulicę wychodzi pięć tysięcy ludzi i mówią +my boimy się, że wyschnie Gopło+" - dodał.

21 kwietnia w Kruszwicy pięć tysięcy osób protestowało, domagając się cofnięcia koncesji na wydobywanie węgla brunatnego w pobliżu jeziora Gopło. Cały czas zbierane są podpisy pod petycją do rządu w tej sprawie. Protest popierają kujawsko-pomorscy posłowie, którzy wystąpili z wnioskiem do ministra środowiska o powołanie nowej, niezależnej komisji ekspertów, która zajęłaby się tym problemem.

Jezierski wielokrotnie podkreślał, że jego pogląd na sprawę poparty jest ekspertyzami fachowców. Podważał jednocześnie opinie, alarmujące o zagrożeniu dla środowiska ze strony nowej odkrywki, które głoszą naukowcy - biolodzy z poznańskiego uniwersytetu.

"Z materiałów profesjonalistów, nie ornitologów, a hydrogeologów, czyli ludzi zajmujących się profesjonalnie wodami podziemnymi wynika, że nie ma zagrożenia wyschnięcia Gopła" - zaznaczył Jezierski.

Po spotkaniu poinformowano, że w czwartek wyłoniono firmę, która zbuduje rurociąg odprowadzający wodę z odkrywek kopalnianych do wysychających jezior Wilczyńskigo i Ostrowskiego. Zdaniem urzędników, instalacja powinna podnieść poziom wód w obu akwenach.

© ℗

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Geolodzy: kopalnia węgla brunatnego nie zagrozi wodom Gopła