Getin bez Leszka Czarneckiego byłby tańszy aż o 120 mln zł

Przemek Barankiewicz
18-06-2004, 00:00

Leszek Czarnecki, kontrolujący 59 proc. Getinu, konsekwentnie buduje finansową grupę. Jej trzonem jest Górnośląski Bank Gospodarczy (GBG). Chociaż 71 proc. kapitału tego banku należy do Getinu, trudno utożsamiać szeroki projekt twórcy sukcesu Europejskiego Funduszu Leasingowego z giełdową spółką. Aktywa Getinu ograniczają się do GBG i leasingowego Carcade z Kaliningradu. Poza Getinem pozostaną kontrolowane przez biznesmena aktywa ubezpieczeniowe (chce przejąć wszystkie akcje TU Europa). To samo dotyczy prawdopodobnie rosyjskiego banku (raczej nie w Niżnym Nowgorodzie), do którego przejęcia powinno dojść jeszcze w tym roku. Getin przynosił bowiem straty, a taki nabywca może być nie do zaakceptowania przez rosyjski nadzór bankowy.

Na razie Getin to GBG, Carcade i Leszek Czarnecki. Za akcje GBG Getin zapłacił właśnie 255 mln zł. Bank BPH, stronę sprzedającą, trudno posądzić o filantropię, więc cena ta jest ceną rynkową. Załóżmy jednak, że Leszek Czarnecki jest w stanie zwiększyć wartość banku. O ile? Zwrot z kapitałów własnych GBG nie przekracza 20 proc. GBG na dodatek wymagać będzie dokapitalizowania, ale wskaźnik ROE to oczko w głowie biznesmena, więc w dłuższej perspektywie (w I kwartale GBG zarobił aż 15 mln zł, ale inwestycje m.in. w informatyzację mogą osłabić wyniki) może wzbić się do 25 proc. To sugeruje, że relacja wartości rynkowej i księgowej (wskaźnik P/BV) GBG nie może przekraczać 3. Pekao SA, bank giełdowy i ulubieniec zachodnich inwestorów, notowany jest przy P/BV równym 2,7 (jego docelowe ROE analitycy określają na 20 proc.). Przy optymistycznych założeniach dotyczących GBG, bank jest wart nie więcej niż 650 mln zł, z czego na Getin przypada 460 mln zł. Wartość banku może jeszcze nieco wzrosnąć, jeśli Leszek Czarnecki uzna, że warto przejąć Bank Przemysłowy w zamian za pomoc w jego restrukturyzacji ze strony Bankowego Funduszu Gwarancyjnego.

Rosyjskie Carcade jest w ścisłej czołówce dynamicznego rynku leasingu pojazdów (rynek leasingu w Rosji rośnie rocznie w 30-proc. tempie), a po zapowiadanym przez Leszka Czarneckiego przejęciu banku jego pozycja jeszcze się poprawi. Wartość rynkowa Carcade z pewnością stanowi wielokrotność 2,4 mln USD, które Getin zainwestował w 60 proc. jego kapitału. Przyjmijmy więc maksymalną wartość tego pakietu na 50 mln zł.

Rynkowa wartość Getinu sięga dziś 730 mln zł. Udziały w GBG, Carcade i gotówka stanowią maksymalnie 610 mln zł. Resztę, czyli 120 mln zł (0,4 zł na akcję), określić można jako premię za prezesa-wizjonera. Leszek Czarnecki wielokrotnie przekonywał, że akcje Getinu są przewartościowane. Inwestorzy wzmożonym popytem nagradzają tę szczerość. Kurs spółki zawędrował tak wysoko (obecny stanowi równowartość blisko 6 zł przed megaemisją), bo rynek liczy, że lada chwila pojawi się przełomowa informacja dotycząca rozwoju holdingu. O rewelacje jednak będzie trudno. Chyba że Leszek Czarnecki mocniej zaangażuje się w konsolidację sektora bankowego. Pieniądze — przy zaufaniu ze strony rynku — zdobyłby bez większych problemów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Getin bez Leszka Czarneckiego byłby tańszy aż o 120 mln zł