Gibson ze stufuntowym kapitałem przejmie kopalnię

Maria Trepińska
opublikowano: 04-03-2008, 00:00

Dzisiaj zarząd Kompanii Węglowej ma wydać zgodę na sprzedaż kopalni Silesia szkockiej Gibson Group International z kapitałem 100 GBP.

Dzisiaj zarząd Kompanii Węglowej ma wydać zgodę na sprzedaż kopalni Silesia szkockiej Gibson Group International z kapitałem 100 GBP.

Komisja przetargowa Kompanii Węglowej (KW) zarekomendowała wczoraj sprzedaż kopalni Silesia w Czechowicach-Dziedzicach jedynemu zainteresowanemu, spółce Gibson Group International (GGI) z Glasgow. Dzisiaj zarząd KW, którym kieruje Grzegorz Pawłaszek, ma podjąć uchwałę w sprawie zbycia KWK. Powód? Potencjalny inwestor przedstawił wszystkie wymagane przetargiem dokumenty, w tym gwarancje bankowe oraz wpłacił wadium 4 mln zł. Po publikacjach „PB” komisja sprawdziła dokumenty i okazało się, że zostały one wystawione przez spółkę Serwell zarejestrowaną w raju podatkowym na Wyspach Dziewiczych (Virgin Island). A powinny być przedstawione przez GGI. Dopiero 28 lutego szkocka firma dopełniła formalności. Dostarczyła gwarancje bankowe wystawione przez bank PKO BP. W tej sytuacji komisja przetargowa nie miała argumentów, aby unieważnić przetarg.

Kolejne kroki

Spółka GGI, z kapitałem 100 GBP, należąca w 99 proc. do Thomasa Gibsona i w 1 proc. do Neila Gibsona, do końca czerwca ma czas, na zapłacenie 205 mln zł plus VAT na konto Kompanii Węglowej, tyle bowiem zaoferowała w ogłoszonym jesienią przetargu. Cena wywoławcza wynosiła 111,5 mln zł. Jeśli to nie nastąpi, to przepadnie wpłacone 4 mln zł wadium.

Na sprzedaż kopalni musi wyrazić jeszcze zgodę rada nadzorcza KW, której przewodniczy Edward Nowak, oraz WZA, czyli resort gospodarki.

Pytania bez odpowiedzi

Z naszych informacji wynika, że komisja przetargowa nie badała sytuacji finansowej GGI, ani jaki kapitał za tą spółką stoi. „PB” informował, że GGI to firma założona 25 października 2001 r. pod nazwą The UK Russian Company. 13 maja 2005 r. zmieniła ona nazwę na GGI.

Przypomnijmy, że sprawdziliśmy stan finansowy szkockiej spółki, na podstawie jej bilansu z lat 2003-06. Z dokumentów wynika, że od 2003 r. GGI miała ujemne kapitały własne (w 2006 r. wynosiły one 121 tys. GBP, czyli około 600 tys. zł). W tym samym roku zobowiązania sięgały 155 tys. GBP (775 tys. zł), majątek trwały — zero. W ratingu kredytowym firma obarczona jest wysokim ryzykiem. Część naszych informatorów twierdzi, że za GGI stoi kapitał rosyjski. Zbigniew Wasilkowski, przedstawiciel GGI, zapewnia, że jest to czysty kapitał szkocki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maria Trepińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy