Giełda celuje w 400 spółek

Anna Pronińska, Adrian Boczkowski
opublikowano: 16-04-2010, 00:00

To bardzo realny scenariusz — mówią eksperci. Firm wybierających się

Do okrągłej liczby brakuje 20 spółek. Komisja rozpatruje 13 prospektów

To bardzo realny scenariusz — mówią eksperci. Firm wybierających się

na parkiet nie brakuje.

W czwartek na głównym rynku giełdową karierę rozpoczął Berling, producent urządzeń chłodniczych. Kurs w otwarciu wzrósł o 20 proc., do 8,40 zł.

— Zrobimy wszystko, by zakup akcji Berlinga okazał się zyskowną i perspektywiczną inwestycją — zapewniła Hanna Berling w trakcie debiutu.

Berling to 380, spółka na głównym parkiecie i czwarta debiutująca w tym roku.

— Ten debiut jest dobrym prognostykiem dla tego, co będzie się dziać w następnych miesiącach na rynku pierwotnym. W tym roku jest czas na 400 spółek notowanych na warszawskiej giełdzie. To nie będzie łatwe, bo z giełdy czasami spółki też wychodzą — zauważył Ludwik Sobolewski, prezes GPW.

20 jest w zasięgu

Nic nie wskazuje na to, by na rynkach finansowych miało przyjść załamanie w drugiej połowie tego roku. Dlatego przekroczenie liczby 400 spółek notowanych na rynku głównym GPW nie wydaje się zbyt ambitnym celem dla GPW. Z wypowiedzi brokerów, jakie regularnie zamieszczamy w "PB", wynika, że większość domów maklerskich planuje przeprowadzić w tym roku po kilka IPO.

— 20 kolejnych debiutantów w tym roku na rynku głównym GPW jest absolutnie realnym scenariuszem. Oczywiście przy stabilnych warunkach rynkowych — uważa Jacek Radziwilski, prezes Unicredit CA IB Poland.

Podobnie uważa Bogdan Duszek, dyrektor wydziału rynku pierwotnego w DM BOŚ.

— To mogą być oferty o wartości nawet kilkudziesięciu milionów złotych — mówi nam ekspert brokera.

Jego zdaniem, większe biura maklerskie zajmują się obecnie kilkoma ofertami, a mniejsze mają jedną-dwie oferty. Bogdan Duszek przypomina też o szykowanym upublicznieniu warszawskiej giełdy. Przed dwoma dniami mówił o tych planach Ludwik Sobolewski.

— To będzie debiut debiutów i przypadnie prawdopodobnie na IV kwartał — mówił prezes GPW.

Większość analityków zwraca uwagę na to, że ważniejsza dla rynku kapitałowego od liczby spółek jest ich jakość. Najbliższe dwa miesiące to okres wielkich ofert PZU i Tauronu. Łącznie na akcje tych debiutantów inwestorzy wyłożą nawet ponad 12 mld zł. Sezonu na mniejsze oferty będzie można spodziewać się więc dopiero od jesieni, po okresie wakacyjnych wyjazdów.

13 w kolejce

— Aktywnych postępowań dotyczących zatwierdzenia prospektów emisyjnych debiutantów obecnie jest 13 oraz dwa, jeśli chodzi o spółki już notowane. Zawieszonych jest 37 postępowań debiutantów i trzy notowanych emitentów — informuje Łukasz Dajnowicz, rzecznik Urzędu Komisji Nadzoru Finansowego (UKNF).

Do upublicznienia szykuje się m.in. ABC Data, dystrybutor sprzętu IT. Prospekt czeka w nadzorze.

— Oczekujemy wejścia na parkiet jeszcze w tym półroczu. Pieniądze z oferty są nam potrzebne na akwizycje spółek z branży. Jestem przekonany, że uda nam się uplasować emisję akcji — mówi Marek Sadowski, prezes ABC Data.

Na zatwierdzenie prospektu czeka spółka Inwestycje Alternatywne Profit, która handluje m.in. numizmatami i monetami.

— Spodziewamy się zatwierdzenia prospektu na dniach, a debiutu na przełomie maja i czerwca. Pieniądze z giełdy wydamy m.in. na zwiększenie skali działania — mówi Dominik Wojnowski, wiceprezes IA Profit.

Na giełdę szykuje się producent kruszyw Dolnośląskie Surowce Skalne.

— Akcje powinniśmy zaoferować w najbliższych tygodniach — mówi Jan Łuczak, prezes DSS.

W nadzorze znajduje się też prospekt deweloperskiego Rank Progressu.

— Mamy nadzieję zadebiutować w czerwcu tego roku. Pieniądze z emisji chcemy przeznaczyć na dalszy rozwój działalności inwestycyjno-deweloperskiej w branży nieruchomości komercyjnych — mówi Jan Mroczka, prezes Rank Progressu.

W tym roku debiut planuje również szczeciński Megaron, producent i dystrybutor chemii budowlanej.

— Kończymy prospekt. Wkrótce będziemy składać go do komisji — mówi Piotr Sikora, prezes Megaronu.

Nie wszystkie spółki, które zapowiadały debiut, podtrzymują plany. Na lepszą koniunkturę poczeka Adpol, który produkuje drewniane okna.

— Kryzys dotknął branżę i dlatego odłożyliśmy debiut na przyszły rok — mówi Adam Daszkowski, prezes chełmżyńskiej firmy.

Giełdowe plany opóźniły się też deweloperskiej spółce Hirny, której prospekt był już w nadzorze.

— Do tematu GPW wrócimy na przełomie roku — mówi Piotr Hirny, prezes spółki.

Kręci się

Debiut na ten rok planował m.in. Gonar, dostawca rozwiązań technicznych, m.in. dla sektora wydobywczego, oraz Przedsiębiorstwo Produkcji Materiałów Budowlanych Niemce. Niewykluczone, że na giełdzie pojawi się też Hydrobudowa Gdańsk, specjalizująca się w morskim budownictwie hydrotechnicznym. Od jakiegoś czasu na rynku mówi się, że na parkiecie może pojawić się Konsalnet, jedna z czołowych firm ochroniarskich w kraju. Z tego segmentu rynku na GPW jest już notowany Impel. Ponad rok temu z giełdowych planów zrezygnował Vertex, specjalizujący się w produkcji żaluzji, rolet zewnętrznych i bram garażowych. Spółka chciała uzyskać 19 mln zł. Nie udało się też Volteksowi, producentowi i dystrybutorowi przyrządów kontrolnych. Spółka zdecydowała o odstąpieniu od oferty.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Pronińska, Adrian Boczkowski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy