Giełda poczeka

Kinga Żelazek
22-01-2004, 00:00

Dystrybutor i producent bielizny poprawił rentowność, ale decyzję o debiucie giełdowym odkłada do 2005 r.

Atlantic, spółka zajmująca się dystrybucją i produkcją bielizny, zarobił netto w 2003 r. ponad 5 mln zł. To o 20 proc. więcej niż w 2002 r. Poziom sprzedaży się nie zmienił i wynosi 130 mln zł.

— Wyższa rentowność wynika z dobrej polityki kosztowej — tłumaczy Wojciech Morawski, prezes Atlantica.

Mimo poprawy wyników i niezłej koniunktury na warszawskiej giełdzie, odzieżowa spółka nie zdecydowała się na debiut, o którym myśli już od dłuższego czasu.

— Decyzję podejmiemy najwcześniej w 2005 r. — mówi Wojciech Morawski.

Od maja spółka szyje bieliznę dla kobiet Atlantic Elite we własnej fabryce w Końskich. Wiosną ruszy produkcja męskiej bielizny. Zakład wytwarza około 7 proc. sprzedaży krajowej, resztę Atlantic importuje pod własną marką z Dalekiego Wschodu.

Rozwój fabryki jest uzależniony od rozszerzenia dystrybucji na rynkach zagranicznych. Obecnie eksport przynosi 50 proc. wpływów. Spółka nie zapomina o rynku krajowym. Do końca tego roku chce otworzyć przynajmniej 5 własnych salonów, 100 sklepów franczyzowych i ponad 100 sklepów licencyjnych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kinga Żelazek

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Giełda poczeka