Giełda rozgrzana do czerwoności

Katarzyna Płaczek
05-09-2005, 00:00

Nie ma już ani śladu po marazmie sprzed tygodnia, a rynek jest rozgrzany do czerwoności. Powodem euforii jest z jednej strony nowy historyczny szczyt WIG, z drugiej — olbrzymie obroty notowane na rynku od zeszłej środy. Miliardowe obroty wywołują wspomnienie oferty PKO BP. Właśnie odbywa się oferta PGNiG — i to prawdopodobnie ona jest jedną z przyczyn napływu rzeki kapitału.

Za agresywnymi zakupami stoi bez wątpienia zagranica, co pokazuje kurs złotego, który się umacnia przy zwiększonych obrotach. Pytanie: na jak długo wchodzi ten kapitał? Czy powtórzy się scenariusz z poprzednich prywatyzacji? Najważniejsze więc: nie dać się uśpić i nie przyjmować z góry założenia, że historia się powtórzy, bo wówczas z pewnością bardzo łatwo będzie wpaść w sidła.

Nowy szczyt indeksu WIG20 wygląda bardzo optymistycznie. Zażegnał on zagrożenie ukształtowania się na wykresie podwójnego szczytu. Wydaje się, że byki, mając taki kapitał, będą w stanie pokonać każdy opór. Jednak tezę tę trzeba będzie dopiero zweryfikować. Indeks WIG20 wchodzi bowiem w bardzo silną strefę podażową, jaka została ukształtowana pod szczytem hossy z marca 2000 r. Strefa ta jest bardzo szeroka i w postaci ówczesnej luki bessy rozciąga się między poziomami 2320 a 2390 pkt, a następnie jako dystrybucja w zakresie 2400-2450 pkt.

O tym więc, czy WIG20 pokona dotychczasowy szczyt, będzie decydowało w znacznej mierze nie tylko zachowanie popytu, ale także podaży. Kupujący na razie są mocniejsi i jeśli podaż wyschnie, a chęć do realizacji zysków zostanie poskromiona już teraz, wówczas zdecydowanie łatwiej będzie WIG20 przeskoczyć magiczną barierę 2500 pkt. Jeśli jednak podaż bez problemów zaakceptuje obecne poziomy, wynik rozgrywki nie jest przesądzony.

Analizy nie ułatwiają także wskaźniki. Z jednej strony schłodziły się podczas poprzedzającej obecne wzrosty płaskiej korekty. Z drugiej jednak agresywne angażowanie się w akcje odradzają inwestorom negatywne dywergencje. Jedynym wyjściem z impasu jest kupno akcji i podążanie za trendem. Warto jednak pamiętać powiedzenie „przezorny zawsze ubezpieczony” i ustawić zlecenie stop loss — na wypadek, gdyby obecny szczyt okazał się ostatnim. Wiadomo przecież, że zagraniczni inwestorzy wychodzą z rynku równie szybko i zdecydowanie, jak się pojawili.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Płaczek

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Giełda rozgrzana do czerwoności