Giełdowe firmy trzymają formę

Kamil Zatoński
opublikowano: 22-11-2010, 00:00

40 proc. spółek z GPW w trzecim kwartale

wypracowało zysk

netto sporo wyższy

od prognoz analityków

Wyniki spółek nie uchroniły rynku akcji przed korektą. Warto jednak podkreślić, że nie były też jej przyczyną. Przeciwnie. Miłych niespodzianek było więcej niż rozczarowań.

Pod lupę wzięliśmy 63 spółki giełdowe obserwowane przez analityków, dla których można było sporządzić uśrednione prognozy. Aż 38 z nich osiągnęło lepszy wynik netto od prognoz. W 25 przypadkach (40 proc. całości) zarobek firm był przynajmniej o 10 proc. wyższy od oczekiwań specjalistów. To wyniki porównywalne z tymi po drugim kwartale tego roku. W pierwszym kwartale było nieco lepiej. Aż 48 proc. spółek osiągnęło zysk netto przynajmniej o 10 proc. wyższy od przewidywanego przez specjalistów.

Z drugiej strony — w III kwartale wpadek w przypadku zysku netto było za to więcej niż w pierwszym i drugim tego roku. Warto też dodać, że spółki też coraz rzadziej pozytywnie zaskakują rynek, jeśli chodzi o zysk operacyjny i przychody. Na razie nie jest to powód do niepokoju, ale warto obserwować te tendencje. Jeśli w kolejnych kwartałach coraz mniej spółek będzie sprawiało miłe niespodzianki, a coraz więcej będzie rozczarowywać wynikami, będzie to sygnał ostrzegawczy. Wtedy trzeba będzie się zastanowić, czy to gospodarka zwalnia, czy może analitycy mają wygórowane oczekiwania.

Z analiz "PB" po kolejnych sezonach raportów spółek wynika, że koniunktura zmienia się nieco szybciej niż prognozy analityków. Gdy koniunktura zaczyna się poprawiać, specjaliści nie oczekują wiele po spółkach, dlatego giełdowym firmom łatwiej jest przebić prognozy. Zwłaszcza przy odpowiedniej polityce informacyjnej. W przełomowym momencie, gdy koniunktura dopiero zaczyna się poprawiać, szefowie firm bardzo ostrożnie wypowiadają się o przyszłości. Dzięki temu ich spółki są lepiej oceniane przez rynek, gdy przebiją oczekiwania. Gdy z kolei gospodarka zaczyna zwalniać, prezesi spółek nadal są optymistami, a analitycy wciąż mają wyśrubowane prognozy, w wynikach wtedy jest coraz mniej miłych niespodzianek. Wtedy już mniej więcej wiadomo, że spadki znajdują uzasadnienie w słabnących wynikach firm. W III kwartale z taką sytuacją na szczęście nie mieliśmy do czynienia, a wiele spółek ma jeszcze spore rezerwy.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Na razie wyniki giełdowe polskich spółek stabilizują się i są coraz bardziej przewidywalne. Na GPW była tylko jedna spółka, której osiągnięcia wyraźnie — a więc przynajmniej o 10 proc. — przekroczyły oczekiwania analityków w każdej kategorii: przychodach, zysku operacyjnym i zysku netto. To Budimex, który miał aż 80,8 mln zł kwartalnego zysku netto (prawie 50 proc. więcej, niż przewidywali analitycy), 96,5 mln zł zysku operacyjnego (28 proc. więcej od konsensusu) i 1,44 mld zł przychodów (o 16 proc. więcej od średniej prognoz). Inwestorzy nagrodzili to wzrostem kursu najwyżej od trzech lat. Bez większych emocji przyjęto za to osiągnięcia Bogdanki, Azotów Tarnów i TVN, czyli spółek, które były bliskie, by przebić prognozy rynku w trzech kategoriach.

Mocnych rozczarowań na szczęście też nie było, choć tu trzeba wymienić ZA Puławy, które miały wielomilionowe straty zamiast oczekiwanego wyniku w okolicach zera. Również Telekomunikacja Polska na papierze wypadała dużo gorzej od prognoz, i to nawet po uwzględnieniu rezerw zawiązanych na odszkodowania dla duńskiej spółki DTPG. Inwestorzy nie ukarali jednak obu firm przeceną. Kurs TP nawet wzrósł. Inaczej było z Cersanitem (miał 12 mln zł straty zamiast spodziewanych 12,8 mln zł zysku) i Stalproduktem (zysk netto i operacyjny były o ponad 60 proc. niższe od oczekiwań), których akcje staniały od dnia publikacji wyników o odpowiednio 6 i 13 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane