Giełdowe indeksy słabną w ślad za amerykańskimi kontraktami

Włodzimierz Uniszewski
opublikowano: 19-02-2008, 10:45

Wygląda na to, że limit nadziei został w  dużej mierze wyczerpany już wczoraj. Dzisiaj zabrakło energii i rynkom nie pozostaje nic innego jak powolny dryf oraz wpatrywanie się w kompas amerykańskich kontraktów.

Ponieważ te powolutku oddają punkt po punkcie z wczorajszej zwyżki, nastroje w Europie dalekie są od euforii, łagodnie mówiąc. Nadal co prawda zapowiada się wzrost w Nowym Jorku, ale teraz rynek terminowy wycenia go na 50 pkt. w przypadku indeksu DJI, ponad połowę mniej niż w najwyższym punkcie wczoraj. Dax szybko wędruje w dół, podobnie jak inne europejskie indeksy. Nastroje popsuł m.in. komunikat Credit Suisse. Bank podał informację, że z powodu błędu w wycenie części obligacji i złej sytuacji na rynku długu będzie zmuszony odpisać dodatkowo 1 mld. USD od wyniku za I kw. Akcje spółki straciły niemal 9 proc. na giełdzie w Zurichu. Z kolei bank Barclays oznajmił, że jego zysk za II półrocze ub. roku spadł o 21 proc.

Polskie wskaźniki giełdowej koniunktury zachowują większy spokój, choć i w Warszawie odczuwalna jest presja podaży. Aktywność inwestorów jest jedna śladowa i to ratuje rynek przed większą przeceną. Obroty minimalnie przekroczyły próg 100 mln. zł., co jest wartością żenującą. W tej chwili wszystkie blue chipy są na minusie. Mimo kolejnego wzrostu ceny surowca – miedź przekroczyła już 8000 USD/t. – KGHM nie jest w stanie wyjść na plus. PKN mimo pozytywnych rekomendacji nie może pokonać bariery 40 zł. Indeksy mniejszych spółek zniżkują nieco mniej niż jak Wig20, czyli ok. 1 proc.

Na GPW zapowiada się więc dzień z niskimi obrotami i przypadkowymi zmianami kursów. Nie widać śladu popytu, który byłby w stanie dźwignąć Wig20 ponad poziom oporu. Przy słabnących amerykańskich kontraktach bardziej prawdopodobne jest osuwanie się na minimalnym obrocie. Dopiero wczesnym popołudniem uaktywnią się amerykańscy inwestorzy i wtedy dopiero poznamy ich rzeczywiste plany na rozegranie dzisiejszej sesji. Po południu nie napłyną stamtąd żadne istotne informacje makroekonomiczne. Dopiero o godz. 19 rynki poznają odczyt wskaźnika koniunktury w budownictwie, publikowany przez organizację deweloperską NAHB.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Włodzimierz Uniszewski

Polecane