Giełdowy alfabet 2015 roku

opublikowano: 29-12-2015, 22:00

Subiektywny wybór spółek, wydarzeń i terminów, które najlepiej podsumowują miniony rok na warszawskiej giełdzie

A jak Agora, czyli jedna z kilku spółek (inne to Polnord, Bioton, Sfinks czy Mostostal Warszawa), które powróciły do łask inwestorów. Uwierzyli oni, że rok wyborczy dla wydawcy „Gazety Wyborczej” to rok przełomowy. Wszystko za sprawą rozwoju tych filarów biznesu, które do tej pory nie były kluczowe (jak kino), a które powinny rychło stać się najważniejszymi z punktu widzenia wyników. Notowania Agory urosły w 2015 r. o ponad 60 proc.

iStock

B jak banki, czyli branża, na którą spadło kilka plag — począwszy od skokowego wzrostu kursu franka, co przypomniało o problemie kredytów hipotecznych, przez podatek bankowy, po upadłość SK Banku, wymuszającą konieczność zrzucenia się do gwarancyjnego worka. W 2015 r. WIG-Banki spadło o ponad jedną piątą.

C jak CD Projekt, czyli spółka-dowód na giełdowe powiedzenie „kupuj plotki, sprzedawaj fakty”. Notowania dynamicznie rosły do czasu, aż potwierdziło się, że trzecia część „Wiedźmina” to hit, który przyniesie wielosetmilionowe zyski. Nie trafią one jednak do akcjonariuszy w formie dywidendy.

D jak debiuty. Na głównym rynku było ich 30 (w tym 13 to transfery z NewConnect), ale żaden z nich na dłużej nie zapadł w pamięć. Największą wartość — ponad 0,5 mld zł — miała oferta publiczna niemieckiego Uniwheels, a wartość ponad 100 mln zł osiągnęły jeszcze Inpost, Idea Bank i Wirtualna Polska.

E jak energetyka, czyli branża, której 30-procentowa przecena to „zasługa” polityków, którzy uparli się na ratowanie kopalni węgla z pieniędzy, na których śpi większość firm z sektora. Dla akcjonariuszy może to oznaczać koniec marzeń o wysokich dywidendach.

F jak franki, czyli temat, który za sprawą decyzji Narodowego Banku Szwajcarii o uwolnieniu kursu względem euro był gorący w gorącym okresie przedwyborczym, ale obecnie ma status odłożonego ad acta. Pomysłów na rozwiązanie problemów zadłużonych w szwajcarskiej walucie było bez liku, a niektóre można uznać za genialne w swojej prostocie — w prezydenckim projekcie jedną z propozycji było… oddanie mieszkania bankowi przez zadłużonego.

G jak Getin Noble Bank, czyli instytucja, której akcjonariusze zapłacili najwyższą cenę za problemy, które dotknęły sektor w 2015 r. Kurs spadł o 73 proc.

H jak Hawe, czyli spółka, której historia A.D. mogłaby posłużyć za scenariusz dramatu z tragicznym dla akcjonariuszy zakończeniem. Decyzję o upadłości odwlekano w nieskończoność, co powodowało gwałtowne wahania notowań.

I jak inwestorzy indywidualni, którzy na GPW z każdym rokiem znaczą coraz mniej, a brak zysków i głośnych prywatyzacji nie zmieni tego także w 2016 r.

J jak Jastrzębska Spółka Węglowa, której akcje sprzedawano, realizując ideę Akcjonariatu Obywatelskiego, a której przypadek zapewne na długo zniechęci giełdowych nowicjuszy do ponownego wejścia do gry na parkiecie.

K jak kopalnie. Te ze Śląska stały się kotwicą notowań energetyki, tę z Lubelszczyzny (Bogdankę) w kontrowersyjnych okolicznościach przejęła Enea. Bilans dla akcjonariuszy spółki, kontrolowanej do niedawna przez OFE, to strata sięgająca nawet 60 proc.

L jak luzowanie ilościowe, czyli jedno z dwóch haseł z kategorii „polityka pieniężna” (drugie — patrz litera „S”), które rozgrzewało inwestorów — tym razem w większym stopniu tych operujących w Europie.

M jak marże rafineryjne, których poziom w tym roku oznaczał żniwa dla rafinerii, zwłaszcza PKN Orlen, niekwestionowanej gwiazdy wśród blue chipów zwłaszcza w pierwszym półroczu.

N jak nowi prezesi, w większości „pełniący obowiązki”. Przyszli wraz z nową władzą, m.in. w PKN Orlen, PKP Cargo i Tauronie. Ciąg dalszy roszad z pewnością nastąpi.

O jak otwarte fundusze emerytalne, które w portfelach nie mają już obligacji skarbowych, ale wciąż mają akcje. Jak długo? Od tego w dużym stopniu zależy przyszłość GPW, zwłaszcza segmentu małych i średnich spółek.

P jak politycy, którzy jak nigdy mieli przemożny wpływ na portfele inwestorów. Obliczany przez „PB” Polityczny Indeks Giełdowy, odzwierciedlający notowania spółek narażonych na deklaracje i decyzje rządzących w okresie międzywyborczym, spadł o 5 proc. więcej niż WIG30, a kapitalizacja firm stopniała o ponad 60 mld zł.

R jak rynki wschodzące, do których wciąż jesteśmy zaliczani i czego negatywne konsekwencje dało się odczuć także w tym roku, bo słabość rynku surowców zniechęcała globalnych inwestorów do lokowania kapitału na emerging markets.

S stopy procentowe w Stanach Zjednoczonych, których podwyżki w równym stopniu wypatrywano, co się obawiano. W największym stopniu miała wpływ na notowania dolara, reakcja giełd była stonowana.

T jak Tamborski Paweł, czyli czwarty w historii prezes Giełdy Papierów Wartościowych. Przestanie nim być 31 grudnia i choć w medialnej pamięci zapisze się zapewne tylko głośną przejażdżką z funkcjonariuszami CBA, to efekty jego pracy u podstaw powinny być widoczne w najbliższych latach.

U jak Ursus, czyli spółka, która w pierwszym półroczu rozbudziła nadzieje inwestorów na krociowe zyski i tym, którzy odpowiednio szybko pozbyli się akcji rzeczywiście je przyniosła. W drugim półroczu nadszedł jednak czas na weryfikację obietnic — kurs spadł o jedną trzecią.

W jak wezwania, dla wielu (zwłaszcza OFE) jedna z niewielu w 2015 r. szans na upłynnienie po dobrych cenach dużych pakietów akcji. Niestety, przejęcia zubożyły giełdę o kilka ciekawych spółek ze słabo reprezentowanych sektorów.

Z jak zero. Tyle razy padło słowo „giełda” w exposé premier Beaty Szydło. O tym, że nie jest ona w obszarze zainteresowania polityków nowej partii rządzącej, świadczyć może też chaotyczna polityka informacyjna w kwestiach dotykających wyników i notowań spółek giełdowych. Najwyraźniej widać było to w przypadku KGHM i podatku od kopalin, którego zniesienie najpierw zapowiedziano, a później i tak wpływy z niego znalazły się w projekcie budżetu na 2016 r. (z zastrzeżeniem, że „jeszcze wszystko się może zmienić”).

518 mld zł Taka jest kapitalizacja rodzimych spółek, notowanycn na GPW. 12 miesięcy temu była prawie 70 mld zł wyższa.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane