Giełdowy trend jest za słaby

Jakub Borowski
opublikowano: 03-02-2012, 00:00

Gospodarstwa domowe, jak wszystkie podmioty, prowadzą politykę adaptacyjną — przystosowują się do bieżącej sytuacji ekonomicznej. Gdy na rynkach akcji przeważają spadki, klienci przerzucają się na produkty mniej ryzykowne. Zakładamy, że ten rok giełda zakończy niewielkimi zwyżkami. Towarzyszyć im będzie jednak duża zmienność i wahanie kursów. Dlatego trudno będzie mówić o trendzie wzrostowym na tyle silnym, by do funduszy akcyjnych i samych akcji przekonać ostrożnych klientów.

Ten rok będzie więc należał do lokat, tak jak poprzedni. Tym bardziej że rośnie skłonność Polaków do oszczędzania. Będzie jednak ona tłumiona czynnikami zewnętrznymi. W naszym scenariuszu bazowym zakładaliśmy co najmniej jedną obniżkę stóp procentowych NBP. Choć ten scenariusz jest obecnie obarczony znacznym ryzykiem,jeśli jednak do niego dojdzie, niewątpliwie wpłynie negatywnie — z punktu widzenia klienta — na ofertę depozytową banków. Znacznie większy wpływ na wzrost depozytów będzie miała podwyżka składki rentowej. Spowolnienie przyrostu depozytów będzie zauważalne w drugiej połowie roku — na koniec 2012 r. wyniesie ono zaledwie 6,6 proc. rok do roku.

Jakub Borowski

główny ekonomista Kredyt Banku

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jakub Borowski

Polecane