Giełdy europejskie czekały na impuls z USA

Piotr Kuczyński
22-06-2004, 00:00

Minął niezwykle spokojny weekend, a to zazwyczaj w USA prowadzi do wzrostu indeksów. Większość analityków prognozuje, że rynek będzie teraz niespokojnie czekał na dwa wydarzenia: posiedzenie władz monetarnych (Fed) i przekazanie władzy w Iraku. Skoro tego oczekują analitycy, to zapewne tak nie będzie. Nie dlatego, że analitycy są słabi, tylko dlatego, że giełda rzadko porusza się tak jak chciałaby tego większość. W takich przypadkach mądre pieniądze („smart money”) starają się wyprzedzić to, co ma się wydarzyć.

Jeśli chodzi o posiedzenie władz monetarnych, to dobrze ponad 90 proc. graczy spodziewa się podwyżki stóp o 25 pkt baz. Niezwykle mało prawdopodobne jest, by Fed kogoś zaskoczył. A po posiedzeniu inwestorzy będą grali pod raporty kwartalne spółek. Wyniki mają być znowu bardzo dobre, więc jest pod co kupować akcje. Mądry inwestor, starając się wyprzedzić posiedzenie Fed, będzie kupował, a to powinno (zapewne na małym obrocie) prowadzić indeksy na północ.

Jest jednak jeszcze i drugi element układanki — Irak. Wielu komentatorów spodziewa się większego nasilenia ataków terrorystycznych przed 30 czerwca, czyli przed przekazaniem władzy Irakijczykom. Przypuszczam, że się mylą. Przekazanie jest nieuniknione, a siły polityczne w Iraku już się do tego przygotowały. Za to po tym wydarzeniu rzeczywiście możliwe jest znaczne zwiększenie skali ataków, choćby po to, by pokazać, że taki transfer władzy niczego nie zmienia. Z tego wynikałoby, że w trwającym właśnie tygodniu, o ile terroryści posługują się logiką, też będzie relatywnie spokojnie. Widać więc, że o ile jakieś ważne spółki nie wyemitują ostrzeżeń o wynikach kwartalnych, a terroryści nie będą działali alogicznie, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że tydzień przyniesie sukces bykom. Jeśli mam rację, to już poniedziałek powinien przynieść wzrost indeksów, szczególnie, że Intel zapowiedział dobre wyniki kwartalne. Nie bardzo chcieli w to wierzyć Europejczycy. Inwestorzy czekali na sygnał zza oceanu, a po ostrzeżeniu Wal Mart indeksy zaczęły się osuwać.

Jeśli chodzi o nasz rynek, to jest jeden zdecydowany i olbrzymi pozytyw: mamy za sobą dzień wygasania kontraktów. Wczoraj mieliśmy do rozwiązania dwa własne problemy. Pierwszym były piątkowe dane makro. Jeśli chodzi o dynamikę produkcji, to była całkiem wysoka, mimo że dużo niższa niż miesiąc temu. Trzeba jednak brać pod uwagę, że maj miał mniej dni roboczych. Z całą pewnością zaniepokoił rynek duży wzrost inflacji w cenach producenta (PPI). Wniosek: RPP podniesie stopy o 25 pkt baz. i utrzyma nastawienie restrykcyjne. A skoro tak, to nikt już tego bać się nie będzie — wszystko jest w cenach. Drugi problem to polityka. Przyjęcie Konstytucji UE spotkało się z wściekłymi atakami opozycji. Niektórzy inwestorzy mogą dojść do wniosku, że to osłabia pozycję premiera Marka Belki. Nie osłabia, bo ta opozycja i tak głosowałaby przeciwko niemu bez względu na wynik szczytu UE.

Coraz bardziej pewne staje się, że SdPl będzie głosowała za rządem i dostanie on we czwartek wotum zaufania. Co prawda politycy tej partii mają dzisiaj wysłać do premiera list (i przedstawić go publicznie), w którym przedstawią ostateczne warunki poparcia, ale nie ulega wątpliwości, że ma to być listek figowy, a SdPl już praktycznie decyzję podjęła. Skoro taka jest sytuacja, to u nas też inwestorzy powinni wyprzedzać wydarzenia. Bykom wszystko pomaga i bardzo bym się dziwił, gdyby nie zakończyły tygodnia sensownym wzrostem. W piątek wydawało się, że wreszcie wzrasta obrót, wczoraj był niezwykle mały i jedynie to może nieco niepokoić, mimo że rynek zachowywał się naprawdę bardzo dobrze, wręcz doskonale. Zakładam, że gdyby do środy nie nastąpił atak większego popytu, to nawet rozstrzygnięcie sytuacji w polityce nam nie pomoże. Wtedy mogłoby jednak dojść do testu 1600 pkt, ale jest to niezwykle mało prawdopodobne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Giełdy europejskie czekały na impuls z USA