Giełdy: Przerwa na raporty kwartalne spółek

Piotr Kuczyński
opublikowano: 24-04-2009, 00:00

Na rynkach akcji masa krytyczna została w końcu przekroczona i gracze uwierzyli, że liczne programy pomocy muszą doprowadzić do ożywienia gospodarczego. Niestety, kwartał zakończył się stratą — był to już szósty z kolei kwartał, w którym indeks SP 500 stracił na wartości. Za to w marcu udało się wypracować zyski i to największe od lat. Pisałem ostatnio, że zapowiedzi zysku banków mogą pomóc giełdowym bykom, ale potem doszły następne elementy poprawiające nastroje.

Drugi cios niedźwiedzie otrzymały z Fed, który postanowił drukować pieniądze, by zasilić gospodarkę gotówką. Wykupi w ciągu 6 miesięcy długoterminowe obligacje za 300 mld USD. Tego rynki nie oczekiwały. Mówiono, że to może kiedyś nastąpić, ale że Fed użyje tej broni w sytuacji krytycznej. Tym posunięciem (pierwszy raz od lat 1961-65) Fed osiągnął dwa cele: zasili gospodarkę dodatkową gotówką i podniesie ceny obligacji, czyli obniży rentowność, co według Fed (nie wszyscy się z tym zgadzają) wpłynie na zmniejszenie ceny kredytu hipotecznego.

Trzeci cios zadał niedźwiedziom Timothy Geithner, sekretarz skarbu. Zgodnie z planem Public Private Partnership Investment Program (PPPIP) powoływane mają być fundusze prywatno-państwowe skupujące "trujące" aktywa. Będą też powoływane fundusze prywatno-państwowe do skupu kredytów. Na ten cel rząd przeznaczy 75-100 mld USD z programu TARP (plan Paulsona). Drugie tyle ma wyłożyć sektor prywatny. Nowe fundusze będą emitowały dług gwarantowany przez FDIC, czyli gwaranta depozytów bankowych (lub FDIC będzie sama udzielała nisko oprocentowanego kredytu) — może to być sześć razy tyle, ile wynosił kapitał początkowy. Dzięki temu fundusze skupią 500 mld USD aktywów. Docelowo może to być nawet 1000 mld USD.

To się graczom spodobało, ale program Geithnera jest bardzo krytykowany. Mi też się nie podoba. Zgadzam się z krytykami (m.in. z noblistami Paulem Krugmanem i Josephem Stiglitzem), że to droga donikąd, może nawet na manowce. Przede wszystkim jednak jest głęboko niemoralny. Prywatny kapitał zasili fundusze PPPIP niewielkimi kwotami, które ma szansę pomnożyć. A prawie całe ryzyko ponosi budżet państwa, który w dodatku stosuje lewarowanie (sześciokrotną dźwignię finansową). To gaszenie pożaru benzyną.

Przed świętami ruszył sezon publikacji wyników kwartalnych amerykańskich spółek. Będzie trwał prawie do końca kwietnia. Nie sprzyja to bykom, bo wyniki będą bardzo słabe. Zakładam jednak, że rynki dyskontowały słabe wyniki już w końcu marca i będą to robiły na początku kwietnia. W sezonie wyników korekta, która niczego w obrazie rynku nie zmieni, powinna się skończyć, a potem indeksy powinny kontynuować zwyżkę. l

Piotr Kuczyński

główny analityk Xelion. Doradcy Finansowi

Hity inwestycyjne (15.03-15.04.09)

1

Drewex: 176,15%

Można było w miesiąc zarobić krocie na akcjach producenta mebli i akcesoriów dla dzieci. Gwałtowny

i silny wzrost kursu jest zagadką nawet dla prezesa firmy. Ostatnio spółka nie podawała żadnych istotnych wiadomości. To prawdopodobnie gra spekulantów, którą ułatwia mała płynność akcji.

2

IB System: 158,82%

Kurs firmy działającej w branży IT wystrzelił na wieść, że spółka planuje skup akcji. Na wyobraźnię inwestorów zadziałały spekulacje prasowe, że cena może wynieść 0,85 zł za akcję, czyli blisko 2,5 razy więcej, niż kosztowały w dniu publikacji.

3

ACE: 127,19%

Niezły zarobek dały też akcje jednego z największych w Europie producentów części do hamulców samochodowych. Na początku roku kurs spadał, gdy spółka przyznała się do sporych strat na hedgingu walutowym. Mimo nie najlepszego nastawienia do branży motoryzacyjnej, kurs odreagował.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Kuczyński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu